Prezes UKE dookoła świata
Czwartek, 16 stycznia 2014 (19:25)Ile kosztowały podatnika zagraniczne wojaże prezes UKE Magdaleny Gaj do egzotycznych miejsc na całym świecie? UKE i MAC nie podały tej informacji do wiadomości publicznej, więc teraz kolej na premiera i NIK.
– To nie mapa linii lotniczych, lecz mapa podróży zagranicznych prezes UKE Magdaleny Gaj – powiedział poseł Maciej Małecki (PiS), prezentując na konferencji prasowej mapę świata z zaznaczonymi trasami przelotów.
W ciągu minionych dwóch lat prezes UKE spędziła 20 dni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, dziesięć dni w Pekinie, osiem na Sri Lance, siedem dni w Bahrajnie, osiem w Bangkoku. Była też w Meksyku, Gruzji i Turcji, nie licząc bardzo intensywnego podróżowania po Europie. W 2012 roku spędziła w podróżach zagranicznych 71 dni, a w roku ubiegłym – 84.
– Jeśli dodać do tego 26 dni ustawowego urlopu, to wychodzi na to, że pani prezes co drugi dzień była nieobecna w urzędzie – podliczył Małecki.
– To dziennikarze zwrócili mi uwagę na ponadnormatywną ilość podróży służbowych prezes UKE – wyjaśnił Małecki, który kilka tygodni temu wystąpił w tej sprawie z interpelacją do szefa MAC.
„Aktywność pani Magdaleny Gaj, obecnego szefa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, budzi podejrzenia marnotrawienia przez nią publicznych pieniędzy” – napisał, prosząc o podanie kosztów tych podróży. Odpowiedź, przygotowana przez wiceminister Małgorzatę Olszewską z MAC, potwierdziła, że prezes Magdalena Gaj dużo podróżuje. Wszystkie jej wyjazdy związane są, jak wyjaśniła wiceminister, ze współpracą międzynarodową w dziedzinie telekomunikacji i regulacji rynku telekomunikacyjnego oraz z udziałem w międzynarodowych konferencjach i organizacjach. Małecki zapowiedział, że wystąpi z kolejną interpelacją w tej sprawie, tym razem do premiera Tuska, oraz skieruje wniosek do NIK o przeprowadzenie kontroli w UKE.
– Mamy prawo wiedzieć, kto z urzędników podróżował z panią prezes i ile te podróże kosztowały podatników, ale tej informacji od wiceminister Olszewskiej nie otrzymałem. Co więcej, ze stron internetowych UKE zniknął na początku 2012 roku wykaz podróży i ich uczestników, którego publikowanie było dotąd dobrą praktyką w urzędzie – powiedział poseł.
Porównanie kosztów podróży z ich efektami pozwoli stwierdzić, czy zagraniczne wojaże były celowe z punktu widzenia interesu publicznego. Najbardziej zaintrygowała go, jak zaznaczył, wizyta prezes Gaj w Burkina Faso. – Burkina Faso jest krajem, gdzie 72 proc. ludności nie umie czytać i pisać – zwrócił uwagę Małecki.
Małgorzata Goss