• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Nie dla tzw. ustawy reprodukcyjnej

Niedziela, 5 sierpnia 2012 (14:21)

Wiec modlitewny w Manili, miał przekonać członków parlamentu do zrezygnowania z "ustawy reprodukcyjnej". Zdecydowana większość Filipińczyków jest przeciwko wprowadzeniu nowego prawa dotyczącego regulacji urodzin.

 

W stołecznym Quezon City tysiące ludzi odpowiedziało na wezwanie filipińskiego episkopatu i przybyło do sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju, gdzie zorganizowano wiec modlitewny. Spotkanie w sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju było najliczniejszym wiecem. Na znak protestu wieczorem uczestnicy spotkania zapalili świece.

Wiec – podaje Radio Watykańskie - był otwarty dla wszystkich. Dyrektor filipińskiej Komisji Episkopatu ds. Rodziny ks. Melvin Castro wyjaśnił, że na modlitwie zgromadzili się także politycy, którzy sprzeciwiają się wprowadzeniu nowych przepisów.

To nie pierwszy taki protest. W minionym tygodniu w różnych częściach Filipin przeciwnicy ustawy gromadzili się na modlitwach.

Inicjatywa episkopatu ma związek z zaplanowanym na wtorek, 7 sierpnia br., głosowaniem w Izbie Reprezentantów tamtejszego parlamentu, kontrowersyjnej ustawy o kontroli urodzeń. Kościół od dawna sprzeciwia się forsowanej ustawie. Hierarchowie filipińskiego Kościoła dostrzegają w niej zgodę na finansowanie ze środków publicznych antykoncepcji, a także furtkę do przeprowadzania aborcji.

Krytykowaną przez Kościół katolicki na Filipinach ustawę promuje prezydent kraju - Benigno Aquino. Jego zdaniem ma ona być kluczem do rozwiązania socjalno-ekonomicznych problemów kraju, zwłaszcza ubóstwa i bezrobocia. W wygłoszonym 27 lipca br. w parlamencie przemówieniu do narodu prezydent wezwał senatorów do jej przyjęcia.

Prace nad ustawą trwają od dawna. W 2011 r. projekt zmienił nazwę na „Ustawę o odpowiedzialnym rodzicielstwie, zdrowiu reprodukcyjnym i rozwoju populacji”. Zwolennicy ustawy, zarzucają Kościołowi „mieszanie się” do ustanawiania prawa, co – ich zdaniem – nie powinno mieć miejsca. Ponadto odnosząc się do ciągłych protestów Kościoła, podkreślają, że na Filipinach żyją nie tylko katolicy.

Tymczasem oprócz pasterzy Kościoła katolickiego na Filipinach i wyznawców Chrystusa sprzeciw wobec  forsowanej ustawy, wyraża wiele innych podmiotów życia społecznego i politycznego, a także stowarzyszeń uniwersyteckich i ekonomicznych. Od lat sprzeciwiają się one, wprowadzeniu prawa pozwalającego na finansowanie ze środków publicznych antykoncepcji, wprowadzenia edukacji seksualnej do szkół oraz legalizacji zabronionej przez konstytucję aborcji.

 

Izabela Kozłowska