Leśnicy nie rezygnują z obrony Lasów
Środa, 15 stycznia 2014 (19:23)Powołanie społecznego komitetu protestacyjnego to pierwszy krok leśników z NSZZ „Solidarność” w obronie Lasów Państwowych, na które rząd PO – PSL chce nałożyć haracz. Leśnicy, którzy nie mogą się dogadać z rządem, wciąż liczą na rozsądek parlamentarzystów i głosowanie przeciwko krzywdzącej dla polskiego społeczeństwa nowelizacji ustawy o lasach.
Wczoraj przedstawiciele „Solidarności” leśników spotkali się z ministrem środowiska Maciejem Grabowskim w sprawie kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o lasach, która zakłada przekazanie w tym i przyszłym roku łącznie 1,6 miliarda złotych ze środków Lasów Państwowych do budżetu państwa, a w następnych latach 2 proc. od przychodów.
Jednak na szefie resortu środowiska nie zrobiły wrażenia zarówno opinia prawna, która wskazuje na łamanie Konstytucji RP przy tworzeniu nowelizacji ustawy, ani dokumenty, z których wynika jasno, że Lasy Państwowe nie są w stanie udźwignąć takiego obciążenia finansowego. W tej sytuacji leśnicy z „Solidarności”, choć dostrzegają potrzebę wsparcia budżetu państwa, to jednak nie mają zamiaru płacić haraczu, jak określają kwoty narzucone przez rząd. Ich zdaniem, bulwersujące jest również to, że zapowiadana grabież, która zachwieje całą gospodarką leśną, odbyła się bez wcześniejszych konsultacji.
Dziś w Warszawie obradowała Rada Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, poszerzona o szefów struktur Regionalnych Lasów Państwowych.
– Ponieważ podczas spotkania z ministrem Grabowskim oprócz tego, że dowiedzieliśmy się, iż stanowisko rządu jest niewzruszone i że w związku z tym Lasom nie powinna się dziać żadna krzywda, w tej sytuacji podejmujemy dalsze działania zmierzające do obrony Lasów Państwowych przed grabieżą ze strony rządu – skomentowała w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Grażyna Zagrobelna, wiceprzewodnicząca Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”.
Dodaje, że leśnicy nie bronią stanowisk pracy, które w ciągu ostatnich lat i tak zostały mocno zredukowane, ale bronią sprawnie działającej organizacji, jaką są Lasy Państwowe.
– Nie może być tak, że sprawnie działająca organizacja tylko za to, że potrafiła mądrą i rozsądną polityką wygospodarować określony zysk, ma być ukarana odebraniem zarobionych pieniędzy, które i tak już zostały wydane na bieżącą działalność. Nie podoba się nam również przebieg prac legislacyjnych nad nowelizacją ustawy o lasach – tłumaczy Grażyna Zagrobelna. Pierwszym akcentem jest zawiązanie społecznego komitetu protestacyjnego. Od jutra na mundurach leśników pojawią się zielone wstążeczki, ponadto wszystkie zakłady Lasów Państwowych w Polsce zostaną oflagowane.
„Solidarność” leśników już pracuje nad listem otwartym do premiera, prezydenta, marszałek Sejmu, posłów i senatorów, w którym w sposób jednoznaczny chcą pokazać, gdzie zostało złamane prawo. W piśmie zostaną też przedstawione ekspertyzy wskazujące na złamanie prawa przy nowelizacji ustawy o lasach, w świetle których haracz na rzecz ratowania budżetu państwa nie może być zapłacony.
– Z naszym przekazem chcemy dotrzeć do wszystkich środowisk i pokazać, że rząd, poza szkodą wyrządzaną środowisku, jakim są lasy, robiąc skok na kasę Lasów Państwowych, nie działa zgodnie z prawem. Chcemy też zadać kłam opinii, jaką sztucznie stworzono wokół leśników, że niby mają oni pieniądze i nie chcą się nimi podzielić – zapowiada wiceprzewodnicząca Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”.
Mariusz Kamieniecki