• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Kara za Polskę w sercu

Środa, 15 stycznia 2014 (09:02)

Ze Zdzisławem Palewiczem, merem regionu solecznickiego na Litwie, rozmawia Izabela Kozłowska

 

Prezydent Dalia Grybauskaite oskarżyła wczoraj Waldemara Tomaszewskiego, szefa Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, europosła, o próbę zdyskredytowania Litwy na arenie międzynarodowej...

- Trudno ustosunkować się do słów pani prezydent, tym bardziej że fakty mówią same za siebie. Nie można zaprzeczyć orzekanym przez sądy gigantycznym karom m.in. za dwujęzyczne tablice z nazwami topograficznymi. Bolesław Daszkiewicz, dyrektor administracji Samorządu Rejonu Solecznickiego, został skazany na horrendalna karę w wysokości ponad 43 tys. litów (ponad 12,5 tys. euro). Tą grzywnę musimy zapłacić za naszą polskość i zapewne karę tą zapłacimy, wspierając pana Daszkiewicza, lecz polskości z serca nikt nam nie wyrwie.

Zwróćmy uwagę, że w Polsce funkcjonuje ustawa o mniejszościach narodowych i ich języku ojczystym. Ponadto zaledwie 20 kilometrów od nas ustawione są na polskiej ziemi tablice z dwujęzycznymi nazwami. Dlaczego w sąsiednim kraju polska społeczność ma być dyskryminowana?

Nasze dążenia są racjonalne. Wszystkie argumenty są po naszej stronie: dbamy o zachowanie dla kolejnych pokoleń języka ojczystego, a jednocześnie szanujemy język litewski. Polacy mieszkający na Litwie znają i używają języka litewskiego jako państwowego. Nasze dzieci i młodzież uczą się języka litewskiego. Nie negujemy, że mieszkając na Litwie, powinniśmy znać jak najlepiej tutejszy język. Dlatego też poszerzamy naukę litewskiego w przedszkolach i szkołach. Jednocześnie ubiegamy się o zachowanie naszego języka ojczystego, który jest jednym z czynników konstytutywnych naród. On musi być żywy i używany zarówno w mowie potocznej, jak i pisemnie.

 

Według Grybauskaite, nie ma w Unii kraju, w którym sytuacja mniejszości narodowych byłaby lepsza niż na Litwie.

- Stwierdzenie to nie jest zgodne z prawdą. Przypomnę batalię o Ustawę o mniejszościach narodowych na Litwie, która została przyjęta w 1991 roku, zaś anulowano ją w 2010 roku. Nie jest w porządku likwidowanie prawa dla mniejszości narodowych, w tym społeczności Polaków mieszkających na Litwie. Nie możemy mówić, że wszystko jest prawidłowo, jeśli nakładane są tak gigantyczne kary finansowe na polskich urzędników. Nie jest prawidłowością przyjmowanie ustawy uderzającej w szkolnictwo polskie. Są konkretne fakty mówiące o tym, że nie jest tak dobrze, jak pani prezydent próbuje wykazać.

 

Podczas konferencji prasowej prezydent Litwy zarzuciła Akcji Wyborczej Polaków na Litwie m.in., że sprawa dwujęzycznych nazw topograficznych oraz orzekanych kar związana jest z przedwyborczą kampanią przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego...

- W litewskiej rzeczywistości wybory są praktycznie rok w rok. W ubiegłym roku odbyły się wybory do Sejmu, z kolei w tym roku będziemy wybierali przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego, zaś w 2015 roku odbędą się wybory samorządowe. Tak naprawdę mamy tylko rok przerwy i można by było powiedzieć, że nieustannie trwa tu kampania wyborcza. O problemach polskiej społeczności mieszkającej na Litwie podnosimy alarm od dawna i nie ze względu na którekolwiek z wyborów. Stale sygnalizujemy o pogarszającej się sytuacji Polaków na Litwie.

My, jako społeczność polska, wybieramy swoich reprezentantów będących członkami Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, czy Związek Polaków na Litwie. Wypełniając obywatelski obowiązek, bierzemy udział w wyborach. Mówimy jednym głosem. Jaka to jest kampania wyborcza? Nie jest to żadna gra przedwyborcza, lecz sygnalizowanie postulatów, problemów i nieprawidłowych działań. Jest to nasza prośba o ich rozwiązanie na zasadach demokratycznych obowiązujących na Litwie i w innych unijnych państwach.

 

Solecznicki oddział Związku Polaków na Litwie zwrócił się z apelem o pomoc w zebraniu funduszy na pokrycie kary, jaką sąd nałożył na pana Bolesława Daszkiewicza. W jaki sposób Polacy w Ojczyźnie mogą Państwu pomóc?

- Nasz apel miał dwa zasadnicze cele. Po pierwsze, chcieliśmy poinformować naszych rodaków w Polsce i partnerów, a są to różne gminy, instytucje, placówki, ośrodki, o sytuacji, z jaką się spotykają Polacy mieszkający na Litwie. Rejon solecznicki współpracuje z ponad 30 partnerami w kraju. Wspólnie realizujemy wiele projektów i wzajemnie się wspieramy. Mamy nadzieję, że po zapoznaniu się z tą skandaliczną sytuacją okażą solidarność z nami.

Kwestia ta mogłaby być także rozwiązana politycznie. Polacy, w tym także nasi partnerzy, mają swoich reprezentantów w Sejmie, Senacie, dlatego chcielibyśmy, aby także u polityków apelowali o wsparcie nas. Chcielibyśmy otrzymać to polityczne wsparcie przede wszystkim poprzez nacisk na litewskich polityków, by realizowali oni założenia traktatu polsko-litewskiego, w której zapisany jest szereg postulatów, na które władze Litwy wyraziły zgodę. Tymczasem traktat ten nie jest realizowany. Ponadto chcielibyśmy także zaapelować – jeśli to możliwe – o pomoc finansową.

Dlatego za Państwa pośrednictwem apeluję o to finansowe wsparcie. Można je przekazywać na niżej podany adres z dopiskiem „SOLIDARNOŚĆ”. Solecznicki Rejonowy Oddział Związku Polaków na Litwie Regon 293279770 Konto: Bank „DNB” Lietuva, NIP 40100; Rachunek LT434010044400360570. Za wszelką pomoc i wyraz solidarności z nami jesteśmy bardzo wdzięczni.

Dziękuję za rozmowę.

Izabela Kozłowska