Potrzebny prawnik dla Wagner
Środa, 15 stycznia 2014 (02:00)Do „Naszego Dziennika” trafił dramatyczny apel Lindy Gibbons. Chodzi o sprawę Kanadyjki Mary Wagner uwięzionej za próbę obrony przed dramatem aborcji.
Kobieta potrzebuje pomocy adwokata. Obrońca z urzędu sabotuje jej wnioski. Gibbons, która spędziła z Wagner w jednej celi kilka miesięcy, w liście otwartym apeluje o pomoc dla przebywającej od ponad 14 miesięcy w areszcie znanej obrończyni życia Mary Wagner. Proces ma potrwać przynajmniej do maja. Wagner przydzielono obrońcę z urzędu, bo nie stać jej na opłacenie własnego prawnika.
W ocenie Gibbons, która właśnie zakończyła półroczną odsiadkę z identycznych powodów jak Wagner, problemem jest to, że państwowy adwokat nie chce nawet słyszeć o uzgodnieniu ze swoją klientką linii obrony.
Kobieta chce być traktowana jak każdy, kto złamał prawo, działając w stanie wyższej konieczności; postuluje, by jej wtargnięcie na teren placówki aborcyjnej (wyrokiem sądu Wagner nie mogła zbliżać się do takich budynków na bliżej niż 10 metrów) było spowodowane chęcią obrony dziecka nienarodzonego przed śmiercią. Działaczka pro-life wnosi, by dziecko, które miało zostać zabite w wyniku aborcji, traktować jak każdego innego obywatela USA. Obrońca z urzędu nie przyjmuje tej argumentacji.
Dlatego Gibbons rozpoczęła zbiórkę funduszy, zamierza pokryć koszty wynajęcia prywatnej kancelarii, która podjęłaby się obrony Mary Wagner. Jak twierdzą sympatycy kanadyjskiej pro-liferki, absurdalne uzasadnienie wyroku i horrendalny wymiar kary jasno pokazują, że kobieta jest więźniem sumienia.
Wyrazy wsparcia dla Mary Wagner przekazał niedawno ks. kard. Oswald Gracias, który osobiście odwiedził ją w więzieniu. Indyjski kardynał, który należy do grona ośmiu najbliższych współpracowników Papieża, powiedział po spotkaniu, że jest pod wrażeniem żarliwej wiary kobiety. Dodał, że podziwia i popiera bezkompromisową obronę prawa do życia niewinnych dzieci, które same nie mogą się bronić. Przy okazji wizyty ks. kard. Graciasa kapelan kanadyjskiego więzienia poinformował, że kilka kobiet postanowiło zrezygnować z planowanej aborcji. Zmieniły decyzję po tym, gdy dowiedziały się, że Wagner za swoje wystąpienia na rzecz ochrony życia przebywa w więzieniu.
Wielką akcję przesyłania kartek bożonarodzeniowych dla uwięzionej zorganizował portal LifeSiteNews.com. W krótkim filmiku jej przyjaciele mówią, że spędzanie świąt w celi to dla głęboko wierzącej osoby bardzo dramatyczne przeżycie, dlatego pocztówki miały być wyjątkowym darem, który pozwoli przetrwać kobiecie trudny okres.
Wyrazy solidarności z Mary Wagner popłynęły też z Polski. Grupa parlamentarzystów apeluje do premiera Kanady Stephena Harpera o uwolnienie jej z więzienia. Pod listem podpisali się posłowie PiS: Arkadiusz Czartoryski, Jan Dziedziczak i Artur Górski.
Parlamentarzyści piszą, że jedyne „przestępstwo” skazanej miało polegać na tym, że zgodnie ze swoim sumieniem pikietowała w sposób pokojowy przed prywatnym centrum aborcyjnym, broniąc w ten sposób życia niewinnych dzieci. Nie robiła nic więcej ponad to, że modliła się i rozmawiała z wchodzącymi do budynku kobietami. W polskim prawie nakłanianie matek do porzucenia zamiaru zabójstwa dziecka nie jest penalizowane. Jest wręcz przeciwnie – piszą posłowie – to postawa godna naśladowania.
– Niestety, mimo wysłania apelu w podwójnym trybie, to jest zarówno zwykłą pocztą, jak i przez ambasadę, nie otrzymaliśmy do tej pory żadnej odpowiedzi – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” inicjator akcji poseł Artur Górski.
– Sytuacja ta bardzo nas smuci i niepokoi, ponieważ Kanada to poważny kraj i powinien interesować się swoimi obywatelami, zwłaszcza jeżeli pytają o ich los parlamentarzyści innego państwa, zaniepokojeni nieprzestrzeganiem praw człowieka – dodaje. Jak wyjaśnia Górski, posłowie, którzy są autorami listu, cały czas śledzą losy Wagner.
– Mieliśmy nadzieję, że podczas rozprawy sądowej pani Wagner obserwatorem będzie przedstawiciel kanadyjskiego rządu czuwający nad jej prawami. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że administracja rządowa nie może ingerować w wyroki sądów, jednak proces ma wymiar konstytucyjny i sądowe rozstrzygnięcia dotyczące uznania dziecka nienarodzonego za człowieka będą miały daleko idące konsekwencje prawne, także konstytucyjne. Dlatego nie jest to tylko kwestia pani Wagner, ale przyszłości całej Kanady, wszystkich jej obywateli – wskazuje autor apelu.
Fragment apelu Lindy Gibbons
Intencją mojego apelu jest promocja zbiórki funduszy na zorganizowanie obrony prawniczej dla działaczki pro-life Mary Wagner. (…) Obrońca z urzędu Mary kwestionuje bowiem linię obrony zaproponowaną przez swoją klientkę, która twierdzi, że chroniła poczęte dziecko przed próbą jego zabicia, tak samo jak broni się „kogokolwiek” zgodnie z paragrafem 37 kodeksu prawa kryminalnego Kanady. (…) Będziemy pukać do drzwi Sądu Najwyższego dopóki sprawiedliwość nie otworzy ich i nie odpowie na ten „niemy krzyk” dzieci poczętych.
List w obronie Mary Wagner
Pani Pan Alexandra Bugailiskis Stephen Harper Ambasador Kanady w Rzeczypospolitej Polskiej Premier Rządu Kanady ul. Jana Matejki 1/5 Partia Konserwatywna 00-481 Warszawa
Szanowny Panie Premierze!
Jako katolicy jesteśmy poruszeni sprawą Mary Wagner, która została skazana przez Sąd w Kanadzie na więzienie za to, że broniła prawa dzieci poczętych do życia. Pani Wagner już ponad rok odsiaduje karę w Vanier Center for Women w Milton (Ontario).
„Przestępstwo”, którego rzekomo miała się dopuścić, polegało na tym, że zgodnie ze swoją wiarą i sumieniem pokojowo manifestowała przed centrum aborcyjnym, modliła się i rozmawiała z wchodzącymi do niego kobietami, próbując przekonać je, by nie zabijały swoich poczętych dzieci. Sędzia, który skazał kanadyjską obrończynię życia, uznał, że „narażała” w ten sposób pacjentki na dodatkowy stres, i całkowicie pominął jej racje moralne i religijne. Jest to dla nas szczególnie bulwersujące, tym bardziej że Pani Wagner swoimi działaniami dała świadectwo, jak podążać drogą cywilizacji życia. Tymczasem okazało się, że w Kanadzie – kraju, dla którego ważna jest demokracja i pluralizm, za odmienny pogląd karze się więzieniem.
W związku z tym zwracamy się do Pana Premiera jako lidera Partii Konserwatywnej w Kanadzie, aby podjął Pan kroki, które umożliwią jak najszybsze opuszczenie więzienia przez Panią Wagner. Mamy nadzieję, że wstawi się Pan za tą odważną kobietą i podejmie działania, które przywrócą jej nie tylko wolność, ale także dobre imię.
.................................................. (imię i nazwisko) .................................................. (kod pocztowy, poczta) .................................................. (ulica, nr domu, nr lokalu) .................................................. (miejscowość)
Łukasz Sianożęcki