• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

z_Jezus szuka ludzkiego serca

Wtorek, 14 stycznia 2014 (18:23)

Chrześcijanie niech nie będą legalistami i obłudnikami, lecz jak Pan Jezus niech gorliwie szukają człowieka, leczą ludzi, miłują ich, ukazując w ten sposób miłość Boga – zachęcił Ojciec Święty Franciszek w homilii wygłoszonej podczas porannej Mszy św. sprawowanej w Domu Świętej Marty.

Franciszek wskazał na cztery modele wierzących, zachęcając, aby w ten sposób podjąć refleksję nad świadectwem, do którego niesienia powołani są chrześcijanie.

Papież  rozpoczął homilię od nawiązania do czytań z liturgii (1 Sm 1, 9-20; Mk 1, 21-28). Mówił o czterech wzorach wierzących: Jezusie, uczonych w Piśmie, kapłanie Helim i jego dwóch synach, również kapłanach.

Franciszek zauważył, iż Ewangelia ukazuje nam postawę Jezusa, który „uczył ich jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie”, nauczający, głoszący, ale wiążący ludzi wielkimi ciężarami wkładanymi na ich ramiona. Pan Jezus mówił, że sami tych ciężarów nie dotykali jednym palcem, a następnie wskazywał ludziom, by czynili to, co oni mówią, ale czynów ich nie naśladowali. Ci ludzie obłudni zamykają bramę do Królestwa Niebieskiego, sami nie wchodzą i nie pozwalają wejść.  – Jak wielu jest tych, którzy myślą, że wiara jest czymś takim – wskazał Ojciec Święty, którego słowa cytuje KAI.

Ponadto Papież nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Samuela, w którym ukazana jest postać kapłana Helego, człowieka słabego, letniego, pozwalającego, by jego synowie czynili wiele strasznych rzeczy. Przypomniał, że Samuel, siedząc na krześle przed bramą przybytku, zobaczył Annę, która modliła się na swój własny sposób, prosząc o syna. Modliła się, jak modlą się ludzie pokorni, prosto, z głębi serca, z bólem. Poruszała ustami, jak dzisiaj czyni to wiele osób w naszych kościołach. Prosiła o cud. Heli spojrzał na nią z pogardą, sądząc, że jest pijana. On, przedstawiciel świata wiary, pogardził tą osobą. 

– Ileż razy lud Boży nie czuje się szanowany przez tych, którzy powinni świadczyć: chrześcijan, ludzi świeckich, księży, biskupów... „Ależ biedni ludzie niczego nie rozumieją... Powinni nauczyć się teologii, aby dobrze zrozumieć”. Dlaczego mam jednak pewną sympatię dla tego człowieka? Bo miał jeszcze w sercu namaszczenie, bo gdy kobieta wyjaśniła swoją sytuację, Heli powiedział: „Idź w pokoju, a Bóg Izraela niech spełni prośbę, jaką do Niego zaniosłaś”. Ukazuje się kapłańskie namaszczenie: biedny człowiek, było ono ukryte w jego lenistwie... jest letni. A później źle skończy, biedny człowiek – powiedział Papież do zgromadzonych na Eucharystii w kaplicy Domu Świętej Marty.

Ojciec Święty zwrócił także uwagę, że pierwsze czytanie nie mówi o synach Helego zarządzających świątynią, którzy byli złodziejami. Dążyli do władzy, pieniędzy, wykorzystywali ludzi, zawłaszczali jałmużnę, dary, a Bóg ich mocno ukarał. Wskazał, że ludzie tacy są postaciami zdeprawowanymi, zdemoralizowanymi, wykorzystującymi swoją sytuację, przywilej bycia chrześcijaninem, a w końcu ich serce jest zdemoralizowane, jak stało się to w przypadku Judasza, który zdradził Pana Jezusa. 

W dalszej części dzisiejszej homilii Franciszek zauważył, że czwartym modelem wierzącego jest sam Pan Jezus. Ludzie mówią: „On uczy jak ten, który ma władzę, to jest nowe nauczanie”. Tą nowością jest to, że niesie On ze sobą Słowo Boże, orędzie Boże to znaczy miłość Boga względem każdego z nas.

Ojciec Święty podkreślił, że Jezus przybliżał ludziom Boga i aby tego dokonać, stał się bliski grzesznikom. Przebaczył kobiecie cudzołożnej, mówił o teologii z Samarytanką, która nie była aniołem. Jezus szukał ludzkiego serca, zbliżał się do zranionych serc ludzi. Jezusa, który jest Bogiem, interesuje jedynie osoba. Jezus chce, aby ludzie byli bliżej, aby Go szukali, i wzruszył się, kiedy widział, że byli jak owce bez pasterza. Papież wskazał, że właśnie dlatego ludzie mówili: „to jest nowe nauczanie”. Papież zaznaczył, że to nie tyle jest nowe nauczanie, ile nowy sposób jego przekazu, to ewangeliczna przejrzystość.

– Prośmy Pana, aby te dwa czytania pomogły nam w naszym życiu chrześcijańskim, każdego z nas, w miejscu, w którym jesteśmy. Byśmy nie byli czystymi legalistami, obłudnikami, jak uczeni w Piśmie i faryzeusze – zwrócił uwagę Następca Świętego Piotra.

Ojciec Święty dodał: „byśmy nie byli zdeprawowani jak synowie Helego”. – Byśmy nie byli letni jak Heli, lecz jak Pan Jezus gorliwie poszukiwali ludzi, leczyli ludzi, miłowali ich, mówiąc w ten sposób: „Jeśli ja czynię tak niewiele, pomyśl, jak bardzo kocha Ciebie Bóg będący twoim Ojcem”. To jest nauczanie nowe, jakiego Bóg od nas żąda. Prośmy o tę łaskę – zakończył poranną homilię Ojciec Święty Franciszek.

IK