Grybauskaite nie widzi problemu
Wtorek, 14 stycznia 2014 (18:22)Polscy europarlamentarzyści skrytykowali na forum Parlamentu Europejskiego Litwę za dyskryminację Polaków. Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite zbagatelizowała jednak sprawę, twierdząc, że nie widzi takiego problemu.
Podczas dzisiejszej debaty plenarnej podsumowującej litewską prezydencję w Unii Europejskiej Tomasz Poręba (PiS) odniósł się do ostatnich przypadków dyskryminacji Polaków żyjących na Litwie. Poręba przypomniał, że na wniosek pełnomocnika rządu nałożono drakońskie kary za używanie tablic informacyjnych w języku polskim na prywatnych posesjach. Podkreślił też, że na Litwie obowiązuje zakaz używania dwujęzycznych nazwisk. Wymieniając przykłady dyskryminacji Polaków, wskazał, że tamtejszy parlament nie przyjął także ustawy o mniejszościach narodowych, mimo iż stanowią one 16 proc. mieszkańców tego kraju.
– Polacy w rejonie wileńskim stanowią ponad 60 proc. mieszkańców, a w rejonie solecznickim – ok. 80 proc. Mimo tego próbuje się rugować język polski z przestrzeni publicznej. Tym samym Litwa w dalszym ciągu łamie konwencję ramową Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych, którą ratyfikowała, a także ignoruje europejską kartę języków regionalnych lub mniejszościowych, pomimo że Parlament Europejski na początku litewskiej prezydencji wezwał w rezolucji do ratyfikowania tej karty przez wszystkie państwa członkowskie – powiedział europoseł Poręba.
W podobnym tonie wypowiadał się europoseł PiS Waldemar Tomaszewski, przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Przypomniał on o wydarzeniach sprzed świąt Bożego Narodzenia, kiedy wileński sąd nałożył karę w wysokości ok. 13 tysięcy euro na dyrektora administracji samorządu rejonu solecznickiego Bolesława Daszkiewicza za używanie na prywatnych posesjach tablic informacyjnych z nazwami ulic w języku państwowym – litewskim oraz języku polskim. – Niestety, ale ostatnie skandaliczne wydarzenia na Litwie, wymierzone w mniejszości narodowe zostawiły złe wrażenie i stały się przysłowiową łyżką dziegciu w beczce miodu litewskiej prezydencji – zaznaczył europoseł Tomaszewski.
Wystąpienia europosłów nie zrobiły jednak większego wrażenia na prezydent Grybauskaite, która w lakonicznej odpowiedzi stwierdziła, że Litwa w pełni stosuje międzynarodowe konwencje. Tomaszewskiemu zarzuciła, że szkaluje dobre imię Litwy.
Mariusz Kamieniecki