Przysiężny w drugiej rundzie
Wtorek, 14 stycznia 2014 (08:39)Michał Przysiężny pokonał Argentyńczyka Horacio Zeballosa 6:3, 7:6 (7-4), 7:5 i awansował do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju tenisowego Australian Open. 29-letni Polak po raz pierwszy w karierze dotarł do tego etapu imprezy w Melbourne.
Trzy lata temu, zajmujący 64. miejsce w rankingu ATP Tour, Przysiężny znalazł się w głównej drabince tego turnieju, ale odpadł w pierwszej rundzie.
Ze sklasyfikowanym o jedną pozycję niżej na światowej liście Zeballosem spotkał się na korcie po raz trzeci w karierze. Oba poprzednie pojedynki zakończyły się zwycięstwem specjalizującego się w grze na ziemnej nawierzchni Argentyńczyka.
Polak imponował rozsądną i skuteczną grą. Jego przewaga, którą potwierdzają statystyki, widoczna była w każdym elemencie. Urodzony w Zabrzu tenisista w całym spotkaniu nie popełnił ani jednego niewymuszonego błędu.
Przysiężny nie kazał długo czekać swoim sympatykom na pierwszego „break pointa″. Przełamał podanie rywala już w trzecim gemie pierwszego seta. W tej partii udało mu się to później jeszcze raz.
Młodszy o rok Zeballos do odrabiania strat zabrał się od początku kolejnej odsłony. Przez długi czas nie ustępował przeciwnikowi i doprowadził do wyrównania 6:6. O zwycięstwie w tym secie musiał zdecydować więc tie-break, w którym lepiej radził sobie jednak Polak.
Trzecia partia rozpoczęła się po myśli Argentyńczyka, który wygrywał 3:0. Będący na fali zabrzanin nie zrezygnował jednak z walki i w dalszej części meczu trwała wyrównana rywalizacja (3:3, 5:5). O tym, że rozstrzygnęła się ona na korzyść Przysiężnego, w dużym stopniu zdecydował serwis. Polak posłał wówczas aż osiem asów (w całym spotkaniu 15). Po ponad dwóch godzinach mógł wznieść ręce w geście triumfu i jako zwycięzca zejść z kortu numer 5.
W drugiej rundzie zagra z Francuzem Stephane'em Robertem, który wygrał we wtorek ze Słoweńcem Aljazem Bedene 7:6 (7-3), 6:3, 6:0. Będzie to ich trzecie spotkanie, a każdy z nich wygrał jedno z dotychczasowych starć.
IK, PAP