Polacy poza zasięgiem Brytyjczyków
Sobota, 4 sierpnia 2012 (14:54)Polska reprezentacja w piłkę siatkową mężczyzn wygrała 3:0 (25:16, 25:19, 25:18) z Wielką Brytanią w meczu grupy A turnieju Igrzysk Olimpijskich w Londynie. To trzecie zwycięstwo Polaków w olimpijskich rozgrywkach, dzięki któremu awansują do ćwierćfinałów.
Wcześniej podopieczni Andrei Anastasiego pokonali 3:0 Włochów i Argentyńczyków. Ulegli niespodziewanie jedynie reprezentacji Bułgarii 1:3. W dzisiejszym spotkaniu byli typowani na faworytów. Tym bardziej że gospodarze igrzysk dotychczas nie wygrali żadnego spotkania. W poniedziałek, po meczu z reprezentacją Australii, dowiemy się, z którego miejsca Biało-Czerwoni przejdą do kolejnego etapu turnieju.
Przyjechali po zwycięstwo
Od początku pierwszego seta dzisiejszego spotkania Polacy udowodnili, że grają o zwycięstwo. Nasi reprezentanci nie dali rywalom szans na zdobycie punktów. Szybko zaczęli przeprowadzać skuteczne akcje powiększające ich przewagę. Z wynikiem 8:2 Biało-Czerwoni schodzili na pierwszą przerwę techniczną.
Po wznowieniu gry podopieczni Anastasiego byli skupieni i przeprowadzali szybkie, skuteczne akcje. Z minuty na minutę powiększali przewagę nad Brytyjczykami. Przy wyniku 13:5 pomylił się Zbigniew Bartman i gospodarze olimpiady zdobyli swój szósty punkt. Jednak Polacy szybko zaczęli zdobywać kolejne punkty.
Na kolejną przerwę techniczną Biało-Czerwoni schodzili z ośmiopunktową przewagą 16:8. Po powrocie do gry Polacy zaczęli popełniać więcej błędów, co wykorzystali nasi rywale, którzy z minuty na minutę zaczęli grać coraz lepiej. Przy wyniku 22:12 na zagrywkę wszedł Bartosz Kurek, najlepszy rozgrywający Ligi Światowej. Jego zagranie sprawiło problemy Brytyjczykom. Jednak przeprowadzona akcja po bloku Michała Winiarskiego dała 13. punkt gospodarzom.
Po zepsutej zagrywce brytyjskiego siatkarza Polacy prowadzili już 23:14. Wówczas na boisko wszedł Jakub Jarosz, który zastąpił Grzegorza Kosaka. Pierwsza piłka setowa była przy wyniku 24:15. Po błędnej zagrywce rywali Polacy wygrali set 25:16.
Walka o każdą piłkę
Początek drugiej części spotkania rozpoczął się pomyślnie dla Brytyjczyków. Zdobyli oni pierwszy punkt i wyszli na prowadzenie 0:1. Polacy szybko doprowadzili do wyrównania 1:1, jednak zaczęli popełniać więcej błędów i grali mniej skoncentrowani, co przełożyło się na przewagę Brytyjczyków o trzy punkty (1:4). Przy tym wyniku za Winiarskiego wszedł na boisko Michał Kubiak. Brytyjczycy uwierzyli, że mogą wygrać tę część spotkania. Nasi reprezentanci nie dali im jednak zbyt długo cieszyć się prowadzeniem i po kilku udanych akcjach ustanowili wynik 6:5. Dzięki doskonałej akcji z udziałem Kubiaka na pierwszą przerwę techniczną podopieczni Anastasiego schodzili z dwupunktową przewagą 8:6.
Po wznowieniu gry Brytyjczycy zaczęli odrabiać straty. Po dwuznacznej sytuacji wyrównali na 9:9. Oba zespoły zaczęły grać „punkt za punkt”. Rewelacyjnie sprawował się Bartman, który swoje akcje przeprowadzał zarówno z prawego, jak i lewego skrzydła boiska.
Przy stanie 12:10 kolejny raz sędziowie, pomimo protestów polskich siatkarzy, przyznali punkt Brytyjczykom. Polscy reprezentanci wyraźnie byli mniej skupieni. Brytyjczycy wykorzystali swoje szanse po błędach Biało-Czerwonych. Jednak dzięki dobrej zagrywce Kurka zdobyliśmy kolejne punkty. Na pierwszą przerwę techniczną w drugim secie Biało-Czerwoni schodzili z dwupunktową przewagą 16:14.
Po wznowieniu gry ponownie serwował Kurek. Brytyjczycy stali bezradni, a Polacy prowadzili już 19:14. Niestety po kilku znakomitych zagrywkach Kurek oddał zbyt mocny strzał i piłka przeszła w ręce rywali. Przy wyniku 20:16 podopieczni Anastasiego przeprowadzili skuteczną i szybką akcję, którą „wykończył” Bartman. Biało-Czerwoni prowadzili już sześcioma punktami. Pierwsza piłka setowa w tej części meczu była przy stanie 24:18. Drugą partię spotkania wykończył Grzegorz Kosak, zdobywając 25. punkt.
Trzeci set - czysta formalność
Trzeci set Polacy rozpoczęli od doskonałej akcji uwieńczonej pierwszym w tej części spotkania punktem. Podopieczni Anastasiego zaczęli grać skuteczniej i zdecydowanie szybciej. Mimo to rywale nie odpuścili. Przy stracie dwóch punktów (7:5) Brytyjczycy psują zagrywkę. Jednak chwilę później z pomocą siatki zdobyli punkt i zmniejszyli stratę.
Jednak na pierwszą przerwę techniczną Biało-Czerwoni schodzili z dwupunktową przewagą 8:6. Po rozpoczęciu kolejnej części trzeciego seta Polacy zaczęli grać jeszcze szybciej i skuteczniej, o czym świadczy stale powiększająca się przewaga. Po rewelacyjnej akcji Kurka nad potrójnym blokiem Brytyjczyków na kolejnej przerwie technicznej Biało-Czerwoni ponownie triumfowali (16:9). Przy stanie 19:12 na boisko wszedł Michał Ruciak, który niestety popsuł zagrywkę, co dało gospodarzom turnieju 13. punkt. Wynik meczu wydawał się być przesądzony, mimo to nasi rywale próbowali walczyć dalej. Przy stanie 20:14 Polacy popełnili błąd i Brytyjczycy zdobyli kolejny punkt. Jednak dzięki grze Kurka przejmujemy piłkę. Asem serwisowym Kubiaka zdobywamy 23. punkt. Pierwsza piłka meczowa miała miejsce przy stanie 24:16. Spotkanie zakończyła doskonała akcja w wykonaniu Bartmana 25:18.
Niezwykłe widowisko, jakie zaserwowali nam polscy siatkarze, uwieńczone było rewelacyjnym dopingiem kibiców. Pomimo iż mecz rozgrywany był między gospodarzem turnieju, to trybuny mieniły się na biało-czerwono. Radość i spontaniczność polskich miłośników siatkówki udzieliła się Brytyjczykom, co spowodowało istną walkę na doping. Widowisko, które towarzyszyło grze sportowców, sprawiało ogromne wrażenie. Polscy kibice doceniani są przez media z całego świata, które podkreślają niezwykłą radość, kulturę i wiarę Polaków w podopiecznych Anastasiego, która - jak podkreślają siatkarze - dodaje im skrzydeł.
Izabela Kozłowska