• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Nigeria to klucz

Poniedziałek, 13 stycznia 2014 (20:29)

W rozmowie ze Stowarzyszeniem Papieskim Pomoc Kościołowi w Potrzebie ks. bp Hyacinth Egbebo z diecezji Bomadi powiedział, że chrześcijanie stanęli w obliczu zagrożenia, jakie niesie ze sobą radykalny islam. Wyposażona w broń terrorystyczna organizacja Boko Haram niesie ze sobą wielkie spustoszenia. Jeśli Nigeria wpadnie w ręce islamistów, to przegra cały kontynent. Kościół stoi przed wielkim wyzwaniem, jakim jest radykalny islam.

Według księdza biskupa, Nigeria jest kluczem do losów całej Afryki. „Jeśli Nigeria wpadnie w ręce islamskich ekstremistów, to cała Afryka będzie zagrożona”.

Boko Haram chce stworzyć państwo islamskie na północy kraju, narzucając prawo szariatu na wszystkich obywateli, także niewyznających religii Mahometa – chrześcijan. Stąd wszystko, co jest przeszkodą na drodze do realizacji tego celu, staje się celem przemocy. Przeszkodami tymi są rząd, konstytucja, policja i wojsko. Chrześcijanie postrzegani są jako szpiedzy Zachodu, ponieważ według terrorystów wyznają takie wartości, jak wolność i demokracja oraz promowanie edukacji.

Dlatego Boko Haram atakuje i zabija także dzieci chodzące do szkół. Ci radykałowie wierzą, że edukacja zachodnia powinna być zakazana, a w konsekwencji wszystko to, co buduje etos chrześcijański. Według ich misji, po zajęciu całej północy będą się przemieszczać na południe kraju. Jeśli opanują Nigerię, to stanie się ona odskocznią do podboju mniejszych państw afrykańskich i podporządkowania ich islamowi. – Istnieje wielkie wsparcie dla Boko Haram poza Nigerią, ponieważ bojownicy są profesjonalnie przygotowani do walki i zaopatrzeni w broń. Gdyby była to tylko miejscowa organizacja, to do tej pory już zostaliby pokonani – twierdzi ks. bp Egbebo.

Zagrożeni są także sami muzułmanie. Przywódcy muzułmańscy wypowiadali się często przeciwko Boko Haram, co wywołało serię zamachów skierowanych przeciwko nim. Niektórzy z nich zginęli. Są również muzułmanie, którzy pilnują kościołów chrześcijańskich podczas nabożeństw. Ksiądz biskup zauważył, że „bez wątpienia w Nigerii żyje wielu muzułmanów, którzy nie są radykałami. Zwłaszcza na południu mieszkają bardzo umiarkowani muzułmanie, którzy akceptują chrześcijan w ich własnych rodzinach. Niestety, niektórzy przywódcy polityczni popierają Boko Haram, co przyznał nawet sam rząd”.

Pomimo trudności, wielkich tragedii, jakie przeżywają, chrześcijanie mają wielki wkład w zachowanie stabilizacji. Głoszą Prawdę, podkreślają potrzebę zachowania pokoju, wzywają do wybaczania i nieodpowiadania złem za zło.

Poza tym wciąż biskupi nigeryjscy regularnie wzywają rząd do przeprowadzenia głębokich reform społeczno-ekonomicznych, ponieważ Boko Haram nie zniknie, jeśli ludzie nie będą mieli perspektyw na godne życie. Panuje bezprawie, szaleje przestępczość. Kościół katolicki stawia również sobie za cel zapewnienie wysokiej jakości na obszarze opieki zdrowotnej i edukacyjnej.

Jeśli nigeryjscy przywódcy nie byliby skorumpowani, Nigeryjczycy mieliby znacznie lepsze życie. Korupcja jest jedną z najgorszych plag w tym bogatym w ropę naftową państwie.

– Nie ma nadziei, aby żyć na przyzwoitym poziomie, ponieważ wielu ludzi jest wciąganych w świat przemocy. Młodym ludziom oferuje się niewielkie pieniądze i są oni wynajmowani do walki w celu ochrony interesów politycznych niektórych rządzących; wielu młodych ludzi zginęło z tego powodu. Dlatego biskupi i księża Nigerii stale wzywają do walki z korupcją podczas niemal każdej Mszy św. Mamy ułożoną specjalną modlitwę w intencji walki z korupcją, która jest odmawiana codziennie przez katolików. Ponadto młodzi ludzie, którzy chronią rurociągi naftowe, są często podejrzewani o kradzież ropy; w niektórych przypadkach, celowo powodują nieszczelność w rurach, ponieważ rząd nie płaci pensji; rury również eksplodują ze względu na opóźnienia w naprawie lub wymianie. Wyciek ropy zanieczyszcza wodę używaną do picia i higieny osobistej – zauważył JE ks. bp  Egbebo.

Problemem jest także bierność Zachodu, a nawet jego interes w tym, aby Nigeria toczona była przez wyżej wymienione tragedie.

– Państwa zachodnie mogłyby zrobić więcej, ale jak sądzę, ropa jest tu przeszkodą. Korzystają z niej i nie chcą występować przeciwko rządzącym. Chevron, Shell, Agip, wszystkie te firmy wykorzystują naszą ropę i nie starają się dostrzegać fundamentalnej niesprawiedliwości, jaka tu panuje. Te spółki naftowe zazwyczaj nie przestrzegają praktyk lub norm międzynarodowych w zakresie przestrzegania praw człowieka. Chciałbym również potwierdzić, że liderzy Nigerii i społeczności lokalne nie pomagają w rozwiązywaniu pilnych spraw, ponieważ są bardziej zainteresowani poszukiwaniem ich osobistych korzyści, a nie ogólnego dobra społecznego – podkreślił ks. bp Hyacinth Egbebo.

Na koniec za pośrednictwem katolickiej organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie biskup Egbebo wystosował apel:

„Nie wolno czekać z założonymi rękami, podczas gdy Nigeria się rozpada! Boko Haram musi zostać pokonane. Jeśli islam opanuje Nigerię, to reszta Afryki może łatwo stać się również ofiarą radykalnego islamu. To byłaby niewyobrażalna katastrofa humanitarna. Ponadto należy pamiętać, że mamy tu bardziej palące problemy niż to, co niepokoi Zachód. Powiedziano nam, że w celu uzyskania dostępu do pomocy Zachodu musimy zaakceptować nowoczesny sposób życia i postępowania (jak małżeństwa osób tej samej płci czy legalizacja aborcji). Nie chcemy tego. Ludzie umierają z powodu braku żywności, z powodu braku wielu podstawowych rzeczy potrzebnych do życia. Nie starajcie się narzucić swojego stylu życia w Afryce. Zachód jest zbyt zainteresowany tym, co może dostać z Afryki, jak choćby ropę naftową czy diamenty z Demokratycznej Republiki Konga, a daje nam tylko jakieś marne prezenty lub sprzedaje broń, której nie potrzebujemy. Zamiast tego proszę, pomóżcie nam stanąć na nogi i stać się na tyle dojrzałymi, abyśmy mieli swój wkład w życie całego świata. Afryka jest darem dla ludzkości. Ale Afryka powinna powstać – a tymczasem umiera”.

W najludniejszym kraju Afryki mieszka ponad 160 mln ludzi, z czego większość to chrześcijanie, którzy zamieszkują przede wszystkim południową część Nigerii. Muzułmanie mieszkają głównie na północy. W kraju żyje 30 mln katolików.

Dr. Tomasz M. Korczyński