• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Polacy na Litwie doznają ucisku

Poniedziałek, 13 stycznia 2014 (11:44)

Dzisiaj na Litwie obchodzony jest Dzień Obrońców Wolności Litwy. Odnosząc się do tej uroczystości sejmowa frakcja Akcja Wyborcza Polaków na Litwie zaznacza, że polska społeczność na Litwie, która aktywnie popierała i broniła niepodległości Litwy, doznaje ucisku i otrzymuje ogromne kary finansowe za używanie swego języka ojczystego.

W specjalnym oświadczeniu opublikowanym na stronie AWPL czytamy, że „zaistniała sytuacja podważa podstawy demokratycznego państwa. Tym bardziej że litewscy Polacy nie tylko wspierali i brali czynny udział w walce o wolność i niepodległość Litwy, ale także wspólnie z wszystkimi obywatelami Litwy dążyli do wspólnego celu — budowania niezależnego, na demokratycznych zasadach odrodzonego państwa litewskiego”.

Poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski na konferencji prasowej  AWPL podniósł temat  niedawnej sytuacji ukarania Polaka za posiadanie dwujęzycznych tablic nazw ulic oraz o skutkach unieważnienia ustawy o mniejszościach narodowych.

– Należy ubolewać, że w naszym kraju, po 23 latach niepodległości, są łamane prawa człowieka, ludzie są prześladowani za używanie swego języka ojczystego, nawet w tych miejscowościach, gdzie mniejszości narodowe stanowią ponad 80 proc. mieszkańców. Jest to nie do przyjęcia, jest to skandaliczne – mówił Tomaszewski cytowany przez "Kurier Wileński", ubolewając z powodu włączania sądów do sporów politycznych, co obecnie robi Audrius Skaistys, pełnomocnik rządu w powiecie wileńskim, który do sądów wnosi pozwy wymierzone m.in w społeczność polską.

Sytuacja taka miała miejsce chociażby w sprawie Bolesława Daszkiewicza, który został ukarany grzywną w wysokości 43 tys. 400 litów (12 tys. 569 euro) lub 100 lt (ok. 30 eurów ) za każdy dzień zwłoki w wykonywaniu orzeczenia sądu w sprawie usunięcia dwujęzycznych nazw ulic w rejonie solecznickim. 

„Działania przedstawiciela rządu w powiecie wileńskim, konserwatysty Audriusa Skaistysa, kompromitują nasz kraj na arenie międzynarodowej, eskalują napięcie i podżegają do waśni narodowych. Takie zachowanie ma charakter prowokacyjny, skierowany przeciwko konstytucyjnym prawom człowieka (...). Należy podkreślić, że stosowane są represje i łamane podstawowe prawa człowieka, prawo do używania języka ojczystego. Państwo ma obowiązek zapewnić, by prawa człowieka były chronione i nie naruszane względem podmiotów równouprawnionych” – czytamy w komunikacie AWPL.

Według Tomaszewskiego, taki bezprecedensowy wyrok by nie zapadł, gdyby w państwie obowiązywała ustawa o mniejszościach narodowych.

MM