• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Grecja pogrążona w głębokim kryzysie

Piątek, 10 stycznia 2014 (10:40)

Kryzys w Grecji to nie tylko problemy gospodarcze, ale również wszechobecna korupcja, a także napływ uchodźców i przemytnictwo, również narkotyków.

Grecja, która rozpoczęła właśnie prezydencję w Unii Europejskiej, sama jest pogrążona w głębokim kryzysie. Zwraca na to uwagę arcybiskup Aten ks. Nikolas Foscolos w rozmowie z Radiem Watykańskim.

– Grecja jest południowo-wschodnią bramą Europy – przypomina ks. abp Foscolos. – Dramat, jakiego Włosi doświadczają na Lampedusie, odgrywa się na co dzień na wielu greckich wyspach. Kościół stara się, jak może, reagować na zjawisko nędzy, choć sam jest nękany przez bankrutujące państwo. Nie otrzymuje od niego żadnych subwencji, a podatki pochłaniają 50 procent wszystkich jego środków – mówi arcybiskup Aten.

– Kościół katolicki w Grecji jest niepokaźną mniejszością, zaledwie 0.5 proc. społeczeństwa – powiedział ks. abp Foscolos. – Ale w czasie kryzysu wszyscy zwracają się do nas o pomoc. W Atenach mamy trzy ośrodki dla uchodźców, dwa domy sióstr Matki Teresy. W jednym z nich codzienne wydaje się posiłek 250 osobom. W drugim, mniejszym, mieszka 30 samotnych matek z dziećmi. Ponadto również Caritas w Atenach zapewnia posiłek 250 osobom. Ale trzeba też powiedzieć, że również Kościół prawosławny robi bardzo dużo dla potrzebujących. Wielu Greków prosi o chleb, bo ubóstwo jest powszechne, zwłaszcza w wielkich miastach. Ludzie czują się jak po wojnie. Nie ma pracy, jedzenia, pieniędzy... - opowiadał ksiądz arcybiskup w rozmowie z watykańską rozgłośnią.

MPA