Eksperyment Kowalczyk
Czwartek, 9 stycznia 2014 (12:41)W najbliższą niedzielę w Novym Mescie Justyna Kowalczyk i Agnieszka Szymańczak wystartują w drużynowym sprincie techniką klasyczną. Wcześniej najlepsza polska biegaczka narciarska konsekwentnie omijała tę konkurencję w Pucharze Świata.
Podopiecznej trenera Aleksandra Wierietielnego brakuje bezpośredniej rywalizacji. Po rezygnacji z uczestnictwa w Tour de Ski, 5 stycznia wzięła udział w biegu amatorów, którego trasa była analogiczna do ostatniego etapu TdS i także prowadziła pod górę Alpe Cermis.
W najbliższą niedzielę miała wystartować w amatorskim maratonie w Czechach, ale z powodu braku śniegu został on odwołany. Kowalczyk kolejny raz zmuszona była zmienić plany i jej wybór padł na pucharowe sprinty.
Sprinty drużynowe nie mają długiej historii. W PŚ zadebiutowały w sezonie 2000/2001, a na igrzyskach odbywały się jedynie w Turynie (2006) i Vancouver (2010). Zawody rozgrywane są w parach. Uczestnicy na zmianę, każdy po trzy razy, pokonują wyznaczoną trasę.
Narciarka z Kasiny Wielkiej o starcie w tej konkurencji podczas igrzysk w Soczi zadecyduje dopiero w Rosji. Fakt, że postanowiła rywalizować w Novym Mescie, niczego nie przesądza.
W klasyfikacji generalnej PŚ Kowalczyk jest ósma, zgromadziła 444 punkty. Prowadzi triumfatorka Tour de Ski Norweżka Therese Johaug (1002), przed rodaczkami Astrid Uhrenholdt Jacobsen (841) i Marit Bjoergen (676).
W sobotę Polka będzie miała okazję zmniejszyć stratę. Na ten dzień zaplanowano indywidualne zmagania w sprincie techniką dowolną, a najlepsze norweskie zawodniczki do Czech nie przyjadą. Zabraknie ich także tydzień później w Szklarskiej Porębie, bo w tym samym czasie będą walczyły w Lillehammer w mistrzostwach kraju.
IK, PAP