• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Kierowco, nie zabijaj

Czwartek, 9 stycznia 2014 (02:08)

Z ks. dr. Marianem Midurą, krajowym duszpasterzem kierowców, rozmawia Sławomir Jagodziński

 

Polską wstrząsnęły dramatyczne wypadki drogowe, w których zginęło wielu dorosłych i dzieci. Jak w świetle wiary nazwać takie zachowanie kierowcy, jak prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu?

– Takie zachowanie to grzech ciężki, z którego trzeba się spowiadać. Piąte przykazanie mówi: Nie zabijaj, w Dekalogu Kierowcy rozpowszechnianym przez duszpasterstwo kierowców i misyjną organizację MIVA Polska dodajemy: Nie zabijaj – bądź trzeźwy! To jest konieczne wymaganie dla wszystkich kierowców – także rowerzystów i motocyklistów, aby wsiadając do pojazdu (na pojazd) i ruszając w drogę, nie sprawiać zagrożenia dla życia i zdrowia swojego, a tym bardziej innych uczestników ruchu drogowego czy ulicznego. Trzeba nam, ludziom wierzącym, stosować się do wszystkich przykazań Bożych, z których wynika także nasz sposób zachowania się w ruchu drogowym.

 

Politycy prześcigają się w pomysłach, jak karać pijanych kierowców. Mniej natomiast mówi się, jak skutecznie wychowywać kierowców do odpowiedzialności na drogach…

– Pomysły na karanie kierowców, szczególnie gdy to wszystko pozostaje tylko na papierze czy w zapowiedziach, jeszcze bardziej przyczyniają się do bezkarności tych, którzy nagminnie łamią przepisy ruchu. Źle oddziaływają na wszystkich innych uczestników ruchu – bo takie zapowiedzi nagłaśniane przez media przyjmowane są na co dzień z uśmiechem, a nawet drwiną. I jak tu mówić o poprawie? Wychowywanie to kształtowanie sumienia. W chrześcijańskich rodzinach w modlitwie powtarzamy Dekalog, aby systematycznie uwrażliwiać sumienie. Może trzeba i kierującym pojazdami codziennie przypominać o przykazaniach Dekalogu, o przykazaniach dla kierowców? Każdemu kierowcy przydałby się codzienny rachunek sumienia z tego, jak zachowywał się na drodze. To z pewnością pomogłoby wychowywać uczestników ruchu drogowego w duchu poszanowania zdrowia i życia innych. I uniknąć takich tragedii, o jakich głośno w ostatnich dniach.

 

A czy np. stacje benzynowe to dobre miejsce na handel alkoholem?

– Absolutnie na stacjach benzynowych nie powinien być sprzedawany alkohol! Tym winni się zająć dziś politycy, bo to mogą naprawdę zmienić i wiele osób uchronić przed tragicznymi skutkami jazdy po spożyciu alkoholu. Jest to dziś dla mnie ważny test, czy liczne obietnice zmian w prawie dotkną i tego problemu. To też pokaże, komu naprawdę zależy na zdrowiu i życiu szczególnie młodych Polaków! U nas w Polsce jakoś przycichły głosy o zagrożeniu Narodu przez alkoholizm i ten alkohol jest niemal wszędzie dostępny. Ostatnio w Olsztynie, obok naszego kościoła, sanktuarium, otwarto sklep, gdzie jest alkohol i mimo starań wielu ludzi dalej funkcjonuje.

 

Współczesna kultura masowa prowokuje człowieka do zachowań nieodpowiedzialnych w dziedzinie moralnej. Ale gdy dojdzie do jakiejś tragedii, wszyscy biją na alarm. Czy to nie jest hipokryzja?

– Jeśli często nam mówią: „róbta, co chceta…” i ludzie młodzi to powtarzają, jeśli szerzy się programowo relatywizm moralny, to co najmniej dziwnie w wielu mediach brzmią narzekania: „jak ten człowiek mógł tak zrobić”, „dlaczego inni patrząc na to, nie zareagowali…?”. To nie tylko hipokryzja. To też obnaża podejście związane z biznesem medialnym, robieniem kariery przez niektórych dziennikarzy, aby pokazując dramatyczne wydarzenie, wybić się. A sprawa dobra człowieka i naprawy jego zachowań znika gdzieś daleko.

 

Współczujemy solidarnie ofiarom wypadków i ich bliskim, ale czy to przekłada się na nasze przestrzeganie przepisów drogowych, np. przestrzeganie ograniczeń prędkości? Co najbardziej Księdza przeraża w tym, co spotyka na drogach?

– Święty Krzysztof to „niosący Chrystusa”. Poprzez pomoc drugiemu człowiekowi na drodze czy w czasie wypadku my też tego Chrystusa zanosimy, przybliżamy ludziom i, co więcej, stajemy się Jego rękami czyniącymi dobro tu, na ziemi! Modlitwa do św. Krzysztofa, jego obrazek, breloczek z tym świętym bardzo zobowiązują do czynów miłości, bo ona musi kierować naszym chrześcijańskim życiem. Jednak to nie wszystko, również sami, każdy z nas musi zrobić rachunek sumienia i samemu się poprawiać w zachowywaniu przepisów, a nie uciekać – jak to u nas bywa – w narzekanie na innych, na tych, co są piratami drogowymi, i nawet ubolewać nad tym, a samemu jeździć, jak się żywnie podoba. Wiemy, że ten problem dotyczy też bardzo wielu z nas, ludzi wiary! Niech przemówią do nas te policyjne statystyki: w miastach i małych miejscowościach ponad 85 proc. kierowców przekracza dozwoloną prędkość – mimo obowiązującego ograniczenia do 50 km/godz. – średnia prędkość pojazdów przejeżdżających przez niewielkie miejscowości to 76 km/godz. Stanowi to śmiertelne zagrożenie, zwłaszcza dla niechronionych uczestników ruchu. Piesi stanowią 34 proc. zabitych w wypadkach, co wciąż stanowi największy odsetek spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Wedle badań, spadek średniej prędkości o 5 proc. powoduje spadek ogólnej liczby wypadków o 10 proc., a wypadków śmiertelnych aż o 20 procent. Od nas zależy, czy zaraz zmieni się to na lepsze. Ja już to zmieniłem, choć ciągle muszę się pilnować, ale z pomocą Boża i wsparciem św. Krzysztofa udaje się to robić.

 

Co Kościół może zrobić i robi, aby na drogach było bezpiecznie?

– W 2000 roku, wraz z powstaniem MIVA Polska, rozpoczęliśmy systematyczną pracę na polu pomocy naszym kierowcom i wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, aby wspólnie zmieniać na lepsze i na trwale poprawiać zachowanie na drodze polskich kierowców, rowerzystów, a także pieszych. W 2005 roku powstało Krajowe Duszpasterstwo Kierowców i już na stałe w programie duszpasterskich akcji Kościoła w Polsce mamy: Niedzielę modlitw za kierowców (zawsze ostatnia niedziela kwietnia); Ogólnopolską Pielgrzymkę Kierowców na Jasną Górę (druga sobota maja); Tydzień św. Krzysztofa (od niedzieli przed 25 lipca do niedzieli po); Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych (trzecia niedziela listopada). W tym czasie do każdej parafii w Polsce wysyłamy odpowiednie materiały do akcji duszpasterskich, akcje podejmowane są w mediach i na stronach internetowych, ale w ostatnich kilku latach widać słabsze zainteresowanie w diecezjach tymi problemami (np. tylko w kilku diecezjach są mianowani duszpasterze kierowców). Również księża proboszczowie nie zawsze potrafią skorzystać z tych bardzo fachowo i praktycznie przygotowanych listów, plakatów czy broszur, aby naprawdę pomóc swoim podopiecznym – kierowcom w parafii – lepiej poznać i stosować chrześcijańskie zasady w ruchu drogowym i na stałe zmieniać i eliminować złe przyzwyczajenia.

Tutaj kieruję apel do księży proboszczów, aby dając najlepszy przykład innym w poruszaniu się po drogach, ciągle przekazywali to wiernym jako apele i zachęty do bezpiecznej i zawsze po trzeźwemu jazdy oraz często modlili się wspólnie z wiernymi o pomoc Bożą przez wstawiennictwo św. Krzysztofa, prosząc o bezpieczne i zgodne z przepisami poruszanie się po drogach i ulicach. Aby to nie było tylko w czasie tragicznych zdarzeń czy potem pogrzebów w parafiach, ale by było czynione na co dzień z duszpasterską troską o chrześcijańskie życie swoich owieczek, również tych często będących za kierownicą. 

Pomocą w tym niech będzie robiony często rachunek sumienia, który umieszczony jest w „Książeczce kierowcy” wydanej przez MIVA Polska, która jest w większości parafii:

– Czy nie jestem egoistą na drodze?

– Czy nie używam złych słów, gestów…?

– Czy mam czas na modlitwę?

– Czy jestem życzliwy dla pieszych?

– Czy zawsze trzeźwy siadam za kierownicę?

– Czy dbam o stan techniczny pojazdu?

– Czy brawurą nie zagrażam życiu ludzi?

– Czy pomagam potrzebującym?

– Jak przestrzegam przepisy drogowe?

– Co mi sumienie szczególnie wyrzuca? Czy staram się to naprawiać?

– Odpowiem sobie szczerze: Jakim jestem kierowcą?

Pamiętajmy więc przede wszystkim my sami, że jako ludzie żyjący zasadami wiary mamy być zawsze życzliwymi i trzeźwymi kierowcami, a każdy rowerzysta czy pieszy niech dba o dobre i bezpieczne poruszanie się po drogach i ulicach, o co się wspólnie też módlmy.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

 


 

Przykazania MIVA Polska dla kierowców:

Jesteś kierowcą na drodze i nie jesteś na niej sam. Ponad wszystkim jest Pan Bóg twój, więc zawsze o tym pamiętaj:

  1. Nie będziesz egoistą na drodze.
  2. Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi.
  3. Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu św. Krzysztofa, kiedy wyruszasz w drogę – umiej też podziękować.
  4. Szanuj pieszych.
  5. Nie zabijaj – bądź trzeźwy.
  6. Zapnij pasy – będziesz bezpieczny.
  7. Nie bądź brawurowy w prędkości.
  8. Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo.
  9. Pomagaj potrzebującym na drodze.
  10. Przestrzegaj przepisy drogowe, szanuj pracę naszej Policji.
Sławomir Jagodziński