• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Autor błędów „ściśle tajny”

Środa, 8 stycznia 2014 (02:20)

Prokuratura nie chce ujawnić, kto jest autorem zawierającej błędy opinii teledetekcyjnej dotyczącej smoleńskiej brzozy.

Ekspertyzę na zamówienie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie przygotowała Służba Wywiadu Wojskowego. Biegli uznali w niej, że wbrew twierdzeniom prof. Chrisa Cieszewskiego smoleńska brzoza została złamana pomiędzy 5 a 12 kwietnia 2010 roku. Nie wykluczono, że stało się to na skutek kontaktu z samolotem.

Dokument, bez podpisów autorów, za to zawierający błędne opisy fotografii, a także niewłaściwe zdjęcia, został opublikowany tuż przed Bożym Narodzeniem. Tydzień później prokuratura postanowiła, że SWW będzie musiała wyjaśnić wątpliwości związane z opinią.

Z pewnością jednak śledczy nie ujawnią autorów opracowania. WPO powołuje się tu na zapewnienie ochrony danych identyfikujących funkcjonariuszy SWW. Jak ustaliliśmy, nazwisko autora znajduje się w dokumencie WPO oznaczonym klauzulą „ściśle tajne”.

Prokuratura wojskowa nie wypowiada się też jednoznacznie, czy zebrany dotąd materiał dotyczący czasu złamania brzozy zamyka tę kwestię. – Przypomnę, że poza ostatnią opinią Służby Wywiadu Wojskowego Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie dysponuje ekspertyzą teledetekcyjną wykonaną przez firmę SmallGIS, protokołami przesłuchania dwóch naocznych świadków uderzenia samolotu Tu-154M nr 101 skrzydłem w brzozę, co skutkować miało jej złamaniem oraz obszerną dokumentacją fotograficzną – informuje ppłk Janusz Wójcik, p.o. rzecznik prasowy NPW. Jak dodaje, do tematu „z pewnością odniesie się też zespół biegłych, który prokuratura powołała do wydania opinii kompleksowej dotyczącej przyczyn, okoliczności i przebiegu katastrofy samolotu Tu-154M nr 101”.

NPW nie chce też odpowiedzieć, czy materiał SWW będzie konfrontowany z wynikami niezależnych badań, sugerując jedynie, że WPO nie informuje „o swoich zamierzeniach procesowych przed ich realizacją”.

Kiedy dźwięki z jaka?

Prokuratura wojskowa poinformowała nas za to, że biegli z Pracowni Analizy Mowy i Nagrań Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie zapewnili, iż opinie dotyczące kopii nagrań urządzeń obiektywnej kontroli pracy Grupy Kierowania Lotami lotniska Smoleńsk Północny oraz kopii nagrania pokładowego rejestratora dźwięku z samolotu Jak-40 zostaną przygotowane do końca I kwartału 2014 roku.

– Długotrwałość sporządzania opinii wynika ze skomplikowanej materii, czasochłonności oraz z dążenia biegłych do rzetelnego wykonania zleconej ekspertyzy – podkreśla ppłk Wójcik w odpowiedzi na pytania „Naszego Dziennika”.

Prokuratura podaje również, że trwa analiza wyników badań próbek pobranych z wraku Tu-154M, które trafiły do WPO 27 grudnia 2013 roku. Po zakończeniu tych prac śledczy mają przedstawić opinii publicznej informacje podsumowujące badania. Jak nas zapewniono, będą one zawierały także dane dotyczące próbek pobranych z ciał ofiar katastrofy.

Marcin Austyn