Sejmowy pościg
Środa, 8 stycznia 2014 (02:17)Posłowie lewicy prześcigają się w inicjatywach związanych ze zwalczaniem nietrzeźwych kierowców. Projekt Prawa i Sprawiedliwości od ponad roku leży w sejmowej „zamrażarce”.
Tragiczne w skutkach wypadki w Kamieniu Pomorskim, a potem w Łodzi, których sprawcami byli pijani kierowca oraz motorniczy tramwaju, uruchomiły lawinę inicjatyw, których celem jest znalezienie sposobu na ograniczenie tego typu zdarzeń. Pierwszy dał sygnał rząd.
Wczoraj temat kontynuował klub SLD. Stanisława Prządka (SLD), przewodnicząca sejmowej komisji sprawiedliwości, postanowiła – na wniosek swojego klubu – zwołać posiedzenie komisji w tej właśnie sprawie. Poza posłami z komisji w posiedzeniu wzięli udział m.in. przedstawiciele: Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Najwyższej Izby Kontroli, Prokuratury Generalnej, Rzecznika Praw Obywatelskich i Krajowej Rady Sądownictwa.
Jednak z posiedzenia niewiele wynikło. W ocenie Andrzeja Jaworskiego (PiS), spotkanie okazało się propagandowo-wizerunkową akcją SLD. – Klub Prawa i Sprawiedliwości w 2012 roku zgłosił swoje propozycje i trafiły one do sejmowej zamrażarki. Tymczasem okazało się, że przewodnicząca nie raczyła choćby tych propozycji poddać pod dyskusję – relacjonuje Jaworski.
W grudniu 2012 roku PiS złożyło projekt zmiany kodeksu karnego, który przewiduje dodatkową karę 20 lat pozbawienia wolności w przypadku katastrofy lądowej, w której dochodzi do śmierci. Powinna też zostać zaostrzona kara za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości do co najmniej 6miesięcy pozbawienia wolności oraz podwyższona górna granica takiej kary do 5 lat. Projekt jednak utknął w komisji kodyfikacyjnej. Klub zwrócił się do marszałek Sejmu Ewy Kopacz, aby projekt został omówiony na najbliższym posiedzeniu Sejmu.
W zawieszeniu, czyli „bez kary”
– Dotychczas wszystkie kluby podnosiły własne argumenty i składały własne propozycje, ale naszą rolą jest dojście do uzgodnień w ramach wszystkich klubów, być może w porozumieniu z rządem – przekonywała przewodnicząca Prządka, proponując powołanie 6-osobowego zespołu roboczego. Miałby on w trybie pilnym przygotować wspólne stanowisko na temat zwiększenia bezpieczeństwa na drogach.
– Liczymy na to porozumienie ze wszystkimi klubami w Sejmie, a także z rządem – mówiła poseł. W zeszłym tygodniu Sojusz zgłosił kilka propozycji, które miałyby sprzyjać walce z plagą nietrzeźwych kierowców. Chodzi m.in. o to, by taki kierowca płacił grzywnę równą wartości pojazdu, którym jechał. Jako propozycję do rozważenia SLD zgłosił też pomysł wprowadzenia odpowiedzialności karnej pasażerów, którzy podróżują z pijanym kierowcą. Swoje propozycje zgłosiły też inne kluby sejmowe.
Podczas dyskusji poruszono wczoraj problem egzekwowania kar wobec nietrzeźwych kierowców, wykorzystywania obecnych instrumentów prawnych przez polskie sądy i działań rządu mających na celu wsparcie ofiar wypadków.
Jak się okazuje, w 2012 roku za jazdę po pijanemu skazano na bezwzględną karę więzienia 235 osób. Pozostałe prawie 12 tys. osób, choć były recydywistami, otrzymało kary w zawieszeniu. –Kara w zawieszeniu jest dla tych ludzi synonimem braku kary –mówił podczas posiedzenia komisji sprawiedliwości prezes NIK i były minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Jak przyznał, polskie drogi należą do najbardziej niebezpiecznych w Unii Europejskiej. Problemem jest również pewna liczba osób, które prowadzą samochody w stanie nietrzeźwym nie tylko w sytuacji cofnięcia im prawa do kierowania samochodem, ale też wtedy, gdy nie posiadają go w ogóle. Wyzwaniem jest zbudowanie takiego systemu sankcji, który realnie będzie odstraszał od jazdy nie tylko osoby w stanie nietrzeźwym, ale również recydywistów.
Sprawca pod dozorem
Wiceminister sprawiedliwości Wojciech Węgrzyn poinformował, że ogólna liczba osób karanych za jazdę pod wpływem alkoholu jednak się zmniejsza. W 2010 roku było ich 73 tys., a w 2012 skazano 62 tys. osób. Ministerstwo rozważa jednak propozycje wprowadzenia ograniczenia możliwości zawieszania kar pozbawienia wolności przy wyrokach ponad 1 roku pozbawienia wolności.
Zastanawia się też nad szerszą możliwością orzekania kary grzywny i innych form ograniczenia wolności, jak psychoedukacja, dozór elektroniczny czy przymusowe leczenie odwykowe. Zdaniem ministerstwa, tylko różnego rodzaju sankcje, a nie tylko kary w zawieszeniu będą skutecznym środkiem odstraszającym. Mirosław Hakiel z MSW dowodził natomiast, że zmniejsza się również liczba ofiar śmiertelnych, które zginęły na skutek wypadków z udziałem nietrzeźwych kierowców. Zmalała ona z 3,5 tys. do 3,2 tysiąca.
– Na przestrzeni lat tendencja jest jeszcze bardziej widoczna. W 2009 roku było ponad 4,5 tys. ofiar śmiertelnych – podkreślał przedstawiciel MSW. W jego ocenie, przyczyną zmniejszania się liczby wypadków oraz ofiar jest intensywna działalność prewencyjna policji. Jak się okazuje, komendy muszą osiągnąć 10-procentowy stan etatowy funkcjonariuszy ruchu drogowego. Dzięki temu około 9 tys. policjantów w Polsce zajmuje się tylko kontrolą ruchu na drogach.
Maciej Walaszczyk