Bez komisarza, bez wypłat
Środa, 8 stycznia 2014 (02:00)Urzędnicy i nauczyciele z Międzyrzeca Podlaskiego nie dostali pensji. Powód? W gminie odwołano wójta, a premier zwleka z wyznaczeniem w jego miejsce zarządcy komisarycznego.
Poprzedni wójt Międzyrzeca Podlaskiego Mirosław Kapłan został odwołany w grudniu ub.r. w wyniku referendum. Od tamtej pory trwa blokada budżetu gminnego, gdyż tylko wójt może podpisywać dokumenty finansowe, a samorząd jest bez gospodarza. Najbardziej dotkliwą konsekwencją tego stanu rzeczy jest niemożność wypłaty pensji pracownikom urzędu. Taka sytuacja zaistniała w grudniu i wielu urzędników pozostało bez pieniędzy przed świętami Bożego Narodzenia.
Nie wiadomo też, czy będzie wypłata wynagrodzeń w styczniu. Pensji za styczeń nie dostali dotąd również nauczyciele, którzy już 2 stycznia powinni mieć pieniądze na swoich kontach.
– Zabrakło osoby decyzyjnej do zaciągania zobowiązań i realizowania płatności z tytułu już zaciągniętych. Dlatego pracownicy i nauczyciele pozostają bez pensji – tłumaczy Bogdan Woszkiel, skarbnik gminy, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.
– Decyzję o wypłatach musi podpisać wójt, ewentualnie jego zastępca, sekretarz gminy lub zarządca komisaryczny. Żadnej z osób pełniących te funkcje aktualnie w urzędzie nie ma. Jest to swego rodzaju paraliż budżetu gminy – dodaje skarbnik.
Urzędnikom nie pozostaje nic innego jak niecierpliwie czekać na wyznaczenie przez premiera Donalda Tuska komisarza rządowego, którego podpisy na odpowiednich dokumentach uwolniłyby pieniądze na wypłaty dla pracowników samorządowych. – Czekamy na powołanie zarządcy komisarycznego pełniącego obowiązki wójta. Liczymy na to, że stanie się to jak najszybciej – podkreśla Bogdan Woszkiel.
Sprawa ta była przedmiotem obrad ostatniej nadzwyczajnej sesji rady gminy. Podczas niej przyjęto stanowisko skierowane do wojewody lubelskiego. Radni proszą w nim o jak najszybsze wyznaczenie zarządcy komisarycznego. Jak poinformowano nas w Oddziale Komunikacji Społecznej Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego, wyznaczenie komisarza dla gminy Międzyrzec Podlaski pozostaje w wyłącznej kompetencji premiera, którego decyzji w tej sprawie do tej pory wojewoda lubelski Jolanta Szołno-Koguc nie otrzymała. A premier podejmuje tę decyzję w porozumieniu z wojewodą.
Choć według przepisów szef rządu nie ma wyznaczonego terminu podjęcia decyzji o wyznaczeniu komisarza dla gminy, to jednak w sytuacji paraliżu budżetu, jaki nastąpił w gminie Międzyrzec Podlaski, i związanych z tym kłopotów z wypłatami dla pracowników urzędu i nauczycieli, pośpiech byłby tu wskazany.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że wśród osób, które mają największe szanse objąć stanowisko zarządcy komisarycznego w Międzyrzecu Podlaskim, są: Mariusz Filipiuk, radny powiatowy PSL, oraz Krzysztof Adamowicz, wiceszef rady powiatu Biała Podlaska, kojarzony z PO. Przy tym radni PSL stanowią w Radzie Gminy Międzyrzec Podlaski poważną siłę. Być może właśnie sprawa sympatii partyjnych obu kandydatów jest rzeczywistym powodem długich namysłów premiera nad kwestią powołania komisarza w Międzyrzecu Podlaskim.
Adam Białous