Alkomaty receptą na pijanych kierowców?
Wtorek, 7 stycznia 2014 (20:01)Obowiązek wyposażenia pojazdów w alkomaty, utrata prawa jazdy czy też jego utrata i kara finansowa – to niektóre z propozycji rządu dotyczących walki z pijanymi kierowcami w Polsce. Opozycja krytykuje propozycje koalicji PO - PSL i podkreśla, że są one niewystarczające.
– Prawo powinno być surowe. Propozycje, które przedstawił premier Donald Tusk, surowe nie są – powiedział Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS. Jak podkreślił, jego partia w grudniu 2012 roku złożyła w Sejmie projekt zmian w kodeksie karnym, który – jak zaznaczył – nie wyszedł poza prace w komisji kodyfikacyjnej.
– PiS proponowało w przypadku recydywy (za jazdę po pijanemu) wyrok bez zawieszenia, wyrok bezwzględnego więzienia, konfiskatę samochodu jako karę finansową wobec tych, którzy są potencjalnymi zabójcami. Trzeba było pójść dalej, niż zrobił to Donald Tusk – zaznaczył Błaszczak i dodał: – Lepiej późno niż wcale.
– Lepiej, że pojawiła się jakakolwiek propozycja, niżby jej w ogóle nie było. O bezpieczeństwo obywateli trzeba dbać. To jest zadanie rządu – podkreślił szef klubu PiS. Błaszczak uważa też, że prokuratura nie prowadzi polityki karnej, która byłaby bezwzględna wobec przestępców.
Z kolei w ocenie szefa Solidarnej Polski – Zbigniewa Ziobry, propozycje rządu w sprawie pijanych kierowców mogą budzić pewną satysfakcję. - Polacy oczekiwali radykalnego zwalczania pijaństwa na drogach, zwalczania bezsensownych śmierci wielu niewinnych ludzi, którzy giną pod kołami pijanych kierowców – wskazał lider SP.
Jego zdaniem, premier „zapowiadał wiele, a tu okazało się, że to balon, który został przekłuty kilkoma zaledwie propozycjami, które mogą dawać do myślenia czy budzić pewną satysfakcję”.
Ziobro zaznaczył, że przyjmuje z satysfakcją, „że premier przyjął na przykład postulat SP, by upubliczniać obligatoryjnie wizerunek skazanych za prowadzenie pod wpływem alkoholu”. Według niego, konieczne jest wywieranie presji przez środowisko na ludzi, którzy narażają zdrowie i życie innych, jadąc pod wpływem alkoholu. – To dobry pomysł, dobry krok, będziemy popierać w tym zakresie rząd Donalda Tuska – zapowiedział.
Rząd przyjął dziś rekomendacje zmian w prawie dotyczących pijanych kierowców. Zaproponował m.in., aby kierowca, który po raz pierwszy zostanie przyłapany na prowadzeniu pod wpływem alkoholu, stracił prawo jazdy minimum na 3 lata i zapłacił nawiązkę – co najmniej 5 tys. zł, a wyrok w takiej sprawie będzie publicznie ogłoszony. Osoba, która po raz drugi zostałaby przyłapana na jeździe pod wpływem alkoholu, traciłaby prawo jazdy na minimum 5 do 15 lat. Rząd PO – PSL znowu chętnie sięga do kieszeni Polaków. Zamiast chociażby wyposażyć każdy policyjny radiowóz w alkomat, wydaje szczodrze nie swoje pieniądze i chce, aby od 2015 r. w każdym samochodzie znalazł się alkomat.
IK