• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Ile tajemnic kryje zbrodnia katyńska?

Wtorek, 7 stycznia 2014 (18:53)

Jutro zaprezentowana zostanie relacja amerykańskiego świadka, który był w Katyniu. Jest to dotąd nieznany dokument, który może rzucić nowe światło na sprawę katyńską. Jak wiele jest jeszcze dokumentów dotyczących zbrodni w Katyniu, a skrzętnie skrywanych w zagranicznych archiwach?

Wspomniane świadectwo świadka zostało odnalezione w listopadzie 2013 roku przez Krystynę Piórkowską, będącą historykiem z Nowego Jorku i badaczem archiwów katyńskich w Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii.

Mimo że od ludobójstwa w Katyniu minęły 74 lata, to wciąż musimy walczyć o prawdę. – Sprawą niesłychanie ważną dla europejskiej i światowej kultury prawnej jest to, by polskie śledztwo w sprawie zbrodni katyńskiej nie zostało zakończone umorzeniem – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl historyk prof. dr hab. Witold Kulesza, były dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Nasz rozmówca zwrócił uwagę, że kontynuowanie śledztwa dotyczącego zbrodni w Katyniu jest istotne szczególnie teraz, „kiedy Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że umorzenie rosyjskiego śledztwa i odmowa członkom rodzin ofiar dostępu do zebranej dokumentacji nie narusza praw członków rodzin ofiar zbrodni katyńskiej”.

Profesor Kulesza wskazał, że tym samym powtórzyła się sytuacja z Norymbergii. Międzynarodowy trybunał ponownie orzekł, że z punktu widzenia ocen prawnych nie można Rosji postawić zarzutów.

– W tym stanie rzeczy polskie śledztwo, gwoli elementarnych zasad sprawiedliwości w jej historycznym wymiarze, nie może zostać umorzone z tym uzasadnieniem, że wyczerpane zostały wszystkie możliwości dowodowe. Śledztwo musi być kontynuowane, nie może zostać w żadnym wypadku umorzone – podkreślił historyk.

Potwierdzeniem dla tej tezy jest fakt, że jutro zostanie opublikowany nieznany dotąd dokument. – W dalszym ciągu zdarzają się przypadki, w których nasza wiedza o zbrodni katyńskiej oraz o tym, co uczyniono i czego nie uczyniono dla jej pełnej oceny, a także do doprowadzenia do odpowiedzialności karnej sprawców tej bestialskiej zbrodni. To upewnia nas w przekonaniu, że polskie śledztwo odgrywa kluczową rolę w pełnym wyjaśnieniu wydarzeń sprzed 74 lat. Śledztwo to musi być kontynuowane – wskazał były dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

Pojawienie się nowego dokumentu daje nadzieję na rzucenie światła w badaniu zbrodni sowieckiej. Mimo iż wcześniej trafiły do Polski m.in. amerykańskie materiały specjalnej komisji śledczej, której przewodniczył senator Ray John Madden, to wciąż na pewno nie wszystkie, i możemy się spodziewać, że w dalszym ciągu będą pojawiały się nowe dokumenty w sprawie tego bestialskiego mordu na Polakach.

– Komisja ta została powołana przez Kongres Stanów Zjednoczonych w celu wyjaśnienia zbrodni katyńskiej. Miało to być swego rodzaju zadośćuczynienie za brak odniesienia się do zbrodni katyńskiej przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy, który w Norymberdze przemilczał sowieckie oskarżenie Niemców o tę zbrodnię. Wydawałoby się, że wszystkie dokumenty, którymi dysponowała komisja Maddena, a przesłuchiwała ona także polskich świadków, zostały do naszego kraju już przekazane – podkreślił historyk.

Jednocześnie prof. Kulesza zwrócił uwagę, że w pamiętnikach amerykańskiego prokuratora wojskowego Telforda Taylora znalazł się zapis dotyczący instrukcji rządu USA przekazanej amerykańskim prokuratorom i sędziom biorącym udział w procesie norymberskim.  

– W instrukcji tej miano wskazać, by śledczy nie drążyli sprawy sowieckiego sprawstwa zbrodni katyńskiej. Rząd Stanów Zjednoczonych instruował swoich prokuratorów i sędziów, by nie doprowadzili do sytuacji, w której Sowieci znaleźliby się „pod ścianą” po zarzuceniu im odpowiedzialności za dokonanie zbrodni katyńskiej. Z przeprowadzonego postępowania dowodowego, które miało miejsce w Norymberdze, wynikało, iż to Sowieci są winni zbrodni katyńskiej. Gdyby ten wynik postępowania dowodowego znalazł się w końcowym orzeczeniu Międzynarodowego Trybunału Wojskowego, to zapewne Rosja nie podpisałaby wyroku trybunału skazującego głównych zbrodniarzy wojennych – podkreślił były dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.

IK