Zawierzeniem zwyciężać
Wtorek, 7 stycznia 2014 (02:00)Pod patronatem „Naszego Dziennika”
Polska potrzebuje dziś łaski zawierzenia Maryi i Jezusowi Miłosiernemu. To nas uratuje przed zalewem zła. W sanktuarium Matki Bożej na warszawskich Siekierkach odbyło się kolejne czuwanie w intencji Ojczyzny.
To pierwsze w tym roku pierwszopiątkowe czuwanie stanowiło kolejny krok w duchowym przygotowaniu do ogłoszenia świętym bł. Jana Pawła II.
– Modlimy się z nadzieją, że kanonizacja największego Polaka obudzi sumienia wielu Polaków, że jest szansą dla nas wszystkich – podkreśla ks. Mariusz Bernyś, jeden z inicjatorów spotkań u Matki Bożej Siekierkowskiej. Tę nadzieję na przebudzenie naszego Narodu, na postawienie tamy złu w Polsce wyrażały modlitwy i rozważania w czasie całego ponadczterogodzinnego czuwania. Rozpoczęło się ono Apelem Jasnogórskim.
– Chcemy chronić Boże życie, chcemy chronić Pana Jezusa w naszych duszach i chcemy zawierzyć się Bogu – mówił ks. Michał Dłutowski, inaugurując czuwanie.
Modlitwa miała charakter przebłagalny. Szczególnie w czasie Drogi Krzyżowej uczestnicy czuwania przepraszali Boga za grzechy, które niszczą człowieka, niszczą nasz Naród i Ojczyznę. Wynagradzano Bogu wszelkie świętokradztwa, profanacje krzyża, profanowanie godności Polaków. Przepraszano Boga za grzech aborcji, antykoncepcji, nieczystości, deprawowania młodego pokolenia, pychę, ale i brak troski o Naród i ludzi pracy ze strony sprawujących władzę.
– Ci, którzy zawdzięczają Janowi Pawłowi II i Kościołowi w Polsce to, kim się stali w życiu publicznym, dzisiaj przystępują do chóru gorliwych ideologów walczących z Kościołem. Sami w innych już kostiumach przyczyniają się do wprowadzenia ideologii przypominających totalitaryzm, z którymi kiedyś walczyli – zwraca uwagę ks. Bernyś.
Szczególnie mocno wybrzmiał sprzeciw wobec cywilizacji śmierci, która zbiera żniwo także w Polsce. Jan Paweł II powiedział, że Naród, który zabija własne dzieci, nie ma przyszłości. Prędzej czy później odpowie za ten grzech. Na potrzebę ratowania dzieci poczętych i troskę o rodzinę zwracali uwagę uczestnicy czuwania.
– W kwestii obrony życia ciągle mamy dużo do zrobienia. Teraz, w tym czasie, kiedy czekamy na kanonizację bł. Jana Pawła II, musimy w szczególny sposób przez jego wstawiennictwo modlić się i przebłagać Boga za grzechy dzieciobójstwa w łonach matek – podkreśla Zofia z Wołomina.
Z kolei Barbarę z warszawskiej Białołęki niepokoi sytuacja rodziny w Polsce, rozbite małżeństwa, wyjazdy za granicę jednego albo nawet dwojga rodziców.
– Niestabilność w kraju, to, że człowiek czuje się niepewny co do swej przyszłości, przekłada się na niechęć młodych do zawierania małżeństw, a także małą liczbę rodzących się dzieci – zaznacza. Na ten problem, który jest zagrożeniem dla przyszłości naszej Ojczyzny, zwrócił uwagę w jednym z rozważań Drogi Krzyżowej ks. Dłutowski, który alarmował, że w 2013 r. więcej Polaków umarło, niż się narodziło.
Obok modlitwy różańcowej, odśpiewania Litanii loretańskiej, procesji z figurą Matki Bożej i Mszy św. ważną część czuwania stanowiła jak co miesiąc Nowenna o ocalenie Polski. 9-letnia nowenna zainicjowana została po beatyfikacji Jana Pawła II 1 maja 2011 roku. Skończy się w 100-lecie urodzin Papieża Polaka i Cudu nad Wisłą w 2020 roku.
Czuwania siekierkowskie mają wymiar przygotowania do kanonizacji bł. Jana Pawła II także poprzez odczytanie drogi, którą wskazywał on dla Polski.
– Jan Paweł II nauczał przede wszystkim, że systemy społeczne i polityczne, które odrzucają Boga, prowadzą naród do zagłady. Dzisiaj jesteśmy świadkami powrotu takich totalitarnych idei, których przejawem jest bardzo niebezpieczna ideologia gender – zauważa ks. Bernyś.
Dlatego w kazaniu wskazywał, że rewolucja miłości i miłosierdzia, na czele której Jan Paweł II postawił Maryję, choć pokonała komunizm, jeszcze trwa. – To jest rewolucja moralna, która się nie kończy – mówił w homilii. – Ona stawia granice złu – dodawał. Chodzi tylko o to, aby odważnie pójść drogą miłości krzyża i drogą zawierzenia Bożemu Miłosierdziu.
Sławomir Jagodziński