Rodzinne świętowanie na Orszaku Trzech Króli
Poniedziałek, 6 stycznia 2014 (08:09)Z Marią Brzeską-Deli, rzecznikiem prasowym Fundacji Orszak Trzech Króli, rozmawia Marta Milczarska
Dzisiaj ulicami polskich miast, miasteczek i wsi przejdzie Orszak Trzech Króli. To inicjatywa, która bardzo szybko ogarnęła całą Polskę. Czy macie Państwo informacje, w ilu miejscowościach przejdzie tego dnia w Polsce Orszak?
– Orszak Trzech Króli przejdzie w 184 miejscowościach w Polsce i w 9 na świecie. Tworzą to niezwykłe wydarzenie rodziny, szkoły, nauczyciele, sąsiedzi, władze samorządowe, lokalne stowarzyszenia i grupy parafialne. We wszystkich miejscowościach Orszak Trzech Króli stanowi bezpośrednie nawiązanie do tradycji wystawiania jasełek ulicznych. Orszak prowadzą Trzej Królowie symbolizujący trzy kontynenty – Europę, Azję i Afrykę. Podążają na wierzchowcach, w bogatych szatach i nakryciach głowy. Ich świtę stanowią dzieci ubrane w kolorowe stroje świadczące o przynależności do jednego z trzech orszaków. Orszak jest otwartą, rodzinną imprezą plenerową. Choć podstawowe elementy są wspólne, to w każdej miejscowości Orszak przybiera lokalny charakter, np. w Gdańsku część Orszaku stanowić będą dzieci w strojach wikingów, w Dziemianach na Kaszubach uczestnicy idą w strojach ludowych, a w Legnicy Trzej Królowie jadą na motorach. Te wszystkie dekoracje to tylko Biblia Pauperum; opowiadamy tę samą, prawdziwą historię, która wydarzyła się 2000 lat temu. Wszystkie odmiany Orszaku niezależnie – z wielbłądami czy bez, na motocyklach czy w karetach – prowadzą nas wszystkich do stajenki. Zachęcamy uczestników by – wzorem Trzech Mędrców – pokłonili się Nowonarodzonemu. I – niezależnie od scenografii – staramy się wprowadzić wiarę do przestrzeni publicznej, a kolędom przywrócić ich należną rangę.
Coraz więcej miejscowości włącza się w organizację tych wyjątkowych jasełek. Z czego wynika ich fenomen?
– Orszak jest przedsięwzięciem, przy którym każdy może znaleźć coś dla siebie; jest przejawem nowej ewangelizacji, rodzinnym, wielopokoleniowym, radosnym świętowaniem Bożego Narodzenia, oddolną inicjatywą obywatelską na rzecz lokalnej społeczności, inscenizacją artystyczną, która przełamuje barierę widz – aktor, inicjatywą zaspokajającą głód wspólnoty; pogodnego spotkania przyjaciół i sąsiadów, powrotem do dzieciństwa i pierwszych wigilii.
Dla tych, którzy rzadziej odwiedzają kościoły, jest szansą kolędowania i zawrócenia drogi życia ku stajence. Wędrując ku Betlejem, staramy się, by Orszak szerokim łukiem omijał politykę.
Otwarta formuła Orszaku, jak widać, odpowiada Polakom – tworzymy go razem, a jednak każdy Orszak ma samodzielność i swobodę kreacji – pod warunkiem zachowania ewangeliczności przekazu.
Dzięki Fundacji Orszaki Trzech Króli organizowane są także inne inicjatywy...
– Tak. Pamiętajmy, że Orszak ma wiele wymiarów, np. zachęcamy mężczyzn do podjęcia ich naturalnej roli obrońców rodzin i przewodników duchowych – stąd chociażby pomysł Straży Orszaku – chcemy, by uczestniczyło w niej jak najwięcej młodych ojców. W trakcie przygotowań zachęcamy do wspólnego przygotowania strojów, dekoracji i szopek: w rodzinie, ale i wspólnie ze szkołami. Propagujemy rodzinne i sąsiedzkie kolędowanie, poszukiwanie lokalnych tradycji bożonarodzeniowych, by ocalić je od zapomnienia.
Zachęcamy do skorzystania z programów edukacyjnych o misjach przygotowanych przez Fundację wspólnie z Papieskim Dziełem Misyjnym Dzieci, do spotkań z misjonarzami i do podejmowania inicjatyw charytatywnych – na rzecz potrzebujących chrześcijan, żyjących gdzieś daleko. W tym roku np. szkoły warszawskie przyłączają się do akcji Studnie za Makulaturę – na rzecz Sudanu Południowego, w poprzednich latach wysyłaliśmy Kontener Dobroci do Republiki Środkowoafrykańskiej.
Są także bardzo ciekawe konkursy.
– Mijają lata i niedawni rycerze z pierwszych jasełek dorastają i przyłączają się do Orszaku jako wolontariusze. Dla młodych ludzi Fundacja Orszak Trzech Króli co roku przygotowuje również różnorodną ofertę konkursów, mających na celu wzmocnienie działalności edukacyjnej. Zadaniem konkursów jest aktywizacja dzieci i młodzieży, zachęcenie ich do czynnego uczestnictwa w przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia, do poznawania tradycji związanych z kolędowaniem i przekładania ich na język współczesności. Konkursy mają zasięg ogólnopolski, skierowane są do wszystkich grup wiekowych, także do całych rodzin. Są to: konkurs plastyczny „Trzej Królowie, Mędrcy ze Wschodu” (odbyła się pierwsza edycja), Internetowy Konkurs Szopek Bożonarodzeniowych, konkurs fotograficzny „Orszak Obiektywnie” na najlepsze zdjęcie dokumentujące Orszak w wybranej miejscowości oraz konkurs na fotopocztówkę, gdzie będą oceniane zdjęcia wykonane w trakcie Orszaku „na gorąco” i przesyłane przez platformę Envelo jako karty pocztowe.
Należy również wspomnieć o konkurach lokalnych, inicjowanych w całej Polsce. Najbardziej popularne, organizowane w wielu miejscowościach są rodzinne konkursy szopek bożonarodzeniowych oraz konkursy na najlepsze przebranie orszakowe.
Wyjątkowym konkursem towarzyszącym 6. edycji Orszaku był konkurs „Głosuj na wielbłąda!”, w którym wszystkie orszakowe miejscowości starały się zdobyć jak największą liczbę głosów, by wielbłąd ufundowany przez Fundację Orszak Trzech Króli, 6 stycznia 2014 roku, zawitał właśnie do niej. Zwycięzcą została mała miejscowość na Kaszubach – Dziemiany, na które zostało oddano 7553 głosów. W drugiej kolejności był Rzeszów z liczbą głosów 6634. Rzeszów wygrywał prawie przez cały tydzień, ale Dziemiany zwyciężyły na finiszu. W nagrodę Fundacja Orszak Trzech Króli postanowiła nagrodzić obie miejscowości wizytą wielbłąda.
Trzeba także podkreślić duchowy i modlitewny wymiar Orszaku Trzech Króli.
– Orszak to również siła modlitwy. Dobrą tradycją Orszaku stała się wspólna modlitwa wstawiennicza za osoby potrzebujące pomocy. Dwa lata temu była to mała dziewczynka z rakiem wątroby, której lekarze nie dawali szans na przeżycie, rok temu chłopiec cierpiący na bardzo rzadką chorobę. Wszystkie dzieci z warszawskich szkół modliły się za swoich rówieśników. Pan Bóg wysłuchał naszych próśb i młodzi ludzie WYZDROWIELI!
Dziękuję za rozmowę.
Marta Milczarska