• Poniedziałek, 16 marca 2026

    imieniny: Hilarego, Izabeli, Herberta

Sprawcy zamachów pochodzą z Dagestanu?

Sobota, 4 stycznia 2014 (19:14)

Terroryści-samobójcy, którzy przeprowadzili zamachy w Wołgogradzie, na południu Rosji, pochodzą z Dagestanu, republiki na rosyjskim Północnym Kaukazie - poinformował portal internetowy Life News, powołując się na rosyjskie służby specjalne.

W dwóch atakach bombowych w Wołgogradzie, których celami były 29 grudnia dworzec kolejowy, a 30 grudnia miejski trolejbus, zginęły 34 osoby, a 108 zostało rannych. Stan czworga spośród 64 rannych, którzy pozostają w szpitalach, lekarze określają jako skrajnie ciężki.

Według Life News, podejrzanymi o dokonanie tych aktów terroru są 23-letni Asker Samedow i 26-letni Magomed Isajew. Portal przekazał, że dziś w mieszkaniu matki jednego z nich w Moskwie śledczy przeprowadzili rewizję.

Life News podał, że śledczy przyszli do mieszkania Elmiry Samedowej w północnej części Moskwy we wczesnych godzinach porannych. 41-letnia kobieta mieszka tam z swoim konkubentem Denisem Nazarowem, pochodzącym z obwodu wołgogradzkiego.

Samedowa utrzymuje, że jej syn od drugiego roku życia był wychowywany przez krewnych w Dagestanie. Służby specjalne twierdzą jednak, że kobieta na krótko przed zamachami w Wołgogradzie kontaktowała się z synem.

Portal poinformował, że w toku przeszukania mieszkania Samedowej zarekwirowano osiem telefonów komórkowych, sześć kart SIM, tablet i prywatne fotografie. Śledczy pobrali też od kobiety próbkę śliny do badań genetycznych.

Po rewizji w mieszkaniu Samedowa została przewieziona na posterunek policji. Przytoczony przez Life News informator nie wykluczył, że kobieta wiedziała o przygotowywanych atakach terrorystycznych. Przesłuchano też jej partnera życiowego, który – jak utrzymują służby specjalne – również utrzymywał kontakt z Samedowem.

Podejrzenia, że to Samedow i Isajew stoją za zamachami w Wołgogradzie, pojawiły się 31 grudnia. Już wtedy wysłano za nimi listy gończe. Także wtedy śledczy przesłuchali ojca tego drugiego – Aleksandra Isajewa. Rozmawiali również z ciotką Samedowa. Ta ostatnia zeznała, że szkołę zakończył on z dobrymi wynikami. Studiował w akademii medycznej, jednak na drugim roku został skreślony z listy studentów. Wcześniej związał się z islamskimi radykałami.

W czwartek agencja Interfax, powołując się na informatora w organach ścigania, przekazała, że terroryści-samobójcy z Wołgogradu przeszli szkolenie w jednej z republik w Północnym Kaukazie.

– Sporządzono wstępny obraz okoliczności zamachów. Z dotychczasowych ustaleń wynika – wskazuje na to szereg poszlak – że terroryści-samobójcy, którzy zdetonowali bomby na dworcu kolejowym i w trolejbusie nr 15 w Wołgogradzie, przeszli szkolenie nie w obwodzie wołgogradzkim, lecz przyjechali do tego regionu, mając już prawdopodobnie konkretne zadanie zdestabilizowania sytuacji przez samobójcze zamachy z dużą liczbą ofiar śmiertelnych i rannych – powiedział rozmówca agencji.

Informator Interfaxu sprecyzował, że według wstępnych informacji terroryści- samobójcy odbyli przeszkolenie w jednym z regionów Północnego Kaukazu, w których siły federalne – jak to ujęto – „aktywnie kontynuują likwidację bandyckiego podziemia”. W ostatnich latach informacje o akcjach sił federalnych przeciwko islamskim ekstremistom najczęściej napływały właśnie z Dagestanu.

Narodowy Komitet Antyterrorystyczny, rządowy organ koordynujący walkę z terroryzmem w Rosji, nie ujawnia żadnych szczegółów śledztwa w sprawie zamachów. W czwartek przekazał on jedynie, że „prace te przynoszą określone rezultaty”.

MM, PAP