• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Trwają poszukiwania sprawców

Piątek, 3 stycznia 2014 (14:18)

Policja szuka sprawców profanacji w sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej.

Czynności policyjnych specjalistów z zakresu techniki kryminalistycznej na miejscu przestępstwa zostały już zakończone. Bogusława Sebastianka, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu, powiedziała portalowi NaszDziennik.pl, że specjaliści zabezpieczyli ślady kryminalistyczne, które będą dowodami w sprawie. Na razie nie udało się zatrzymać sprawców.

– Aktualnie trwa intensywne postępowanie mające na celu wytypowanie a następnie zatrzymanie osób podejrzanych o popełnienie tego przestępstwa – stwierdziła Bogusława Sebastianka. Jednocześnie trwa ustalanie i przesłuchania świadków. – Musimy ustalić, kto i kiedy widział kapliczki w stanie nienaruszonym i czy są ewentualnie świadkowie, którzy widzieli osoby, które interesowały się tymi miejscami – dodała Bogusława Sebastianka.

Śledztwo prowadzone pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Przemyślu ma dać odpowiedź na pytanie: kto i dlaczego dopuścił się profanacji.

Znieważenie poruszyło wiernych. Społeczność Kalwarii Pacławskiej wstrząśnięta tym, co się wydarzyło, jest przekonana, że aktu profanacji nie dokonał nikt z miejscowych.

Z dotychczasowych ustaleń śledczych i samych ojców franciszkanów, którzy sprawują pieczę nad kalwaryjskim sanktuarium, wynika, że do profanacji doszło po 28 grudnia, niewykluczone, że w noc sylwestrową. Ojcowie Franciszkanie, komentując to, co się wydarzyło, podkreślają, że lepiej byłoby, gdyby ten akt był wybrykiem chuligańskim. Wiele jednak wskazuje, że było to zaplanowane działanie wrogów religii i Kościoła. Choć zniszczenia są duże, to konserwatorzy dzieł sztuki, którzy kontaktują się z sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej, deklarują rekonstrukcję zdewastowanych obrazów.

Zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Przemyślu o popełnieniu przestępstwa skierował dziś Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą. Jak twierdzi, osoby, które zdewastowały święte obrazy, obraziły jego uczucia religijne poprzez publiczne znieważenie miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych.

Autorom dewastacji trzech kaplic na Dróżkach Kalwaryjskich, obrazu Matki Bożej i fresku przedstawiającego Chrystusa za znieważenie przedmiotu i miejsca czci religijnej grozi do dwóch lat więzienia. Prokuratura nie wyklucza jednak rozszerzenia postępowania o rzadko stosowany art. 196 kodeksu karnego, który mówi o zniszczeniu dobra o szczególnym znaczeniu dla kultury. Za to grozi nawet 10 lat więzienia.  

Mariusz Kamieniecki