Wet za wet między Białorusią a Szwecją
Piątek, 3 sierpnia 2012 (21:25)MSZ Szwecji poinformowało, że w związku z tym, iż Mińsk wydalił jej ambasadora za sprzyjanie działalności na rzecz praw człowieka, zdecydowano, że nowy ambasador Białorusi też nie zostanie przyjęty. Mińsk uściśla, że nie wydalił dyplomaty, lecz nie przedłużył mu akredytacji.
Według Sztokholmu szwedzki ambasador Stefan Eriksson został wydalony za spotkania z białoruską opozycją. W konsekwencji nowy białoruski ambasador, który jeszcze nie przybył do Sztokholmu, "nie będzie mile widziany" - powiedział minister spraw zagranicznych Szwecji Carl Bildt. Oświadczył, że dwaj białoruscy dyplomaci zostali poproszeni o opuszczenie Szwecji.
- Wydalenie przez reżim Łukaszenki szwedzkiego ambasadora jest poważnym naruszeniem norm w stosunkach między państwami - oświadczył Bildt.
Powiedział dziennikarzom, że oskarżenia Mińska pod adresem szwedzkiego ambasadora są bezpodstawne.
- To, że Szwecja jest zaangażowana w kwestię demokracji i praw człowieka na Białorusi, nie jest tajemnicą i ambasador Eriksson realizował tę politykę - powiedział Bildt.
Eriksson, który był w Szwecji, gdy ogłoszono jego wydalenie, spotykał się w Mińsku z aktywistami białoruskiej opozycji, co, jak utrzymuje szwedzka strona, zirytowało reżim prezydenta Łukaszenki.
Białoruskie MSZ poinformowało, że nie wydaliło ambasadora Szwecji, tylko podjęło decyzję o nieprzedłużaniu mu akredytacji.
Rzecznik białoruskiej dyplomacji Andrej Sawinych powiedział państwowej agencji BiełTA, że działalność Erikssona w Mińsku "była nakierowana nie na umocnienie białorusko-szwedzkich stosunków, tylko na ich zniszczenie". Zaznaczył, że "podjęta decyzja mieści się wyłącznie w ramach stosunków dwustronnych" i że Mińsk jest gotów podejmować wysiłki na rzecz zachowania konstruktywnych kontaktów.
- Jednakże jeśli strona szwedzka będzie dążyć do zaostrzenia sytuacji, będziemy zmuszeni odpowiednio reagować - dodał.
Irytację władz białoruskich wywołała akcja zrzucenia 4 lipca nad okolicami Mińska przez szwedzką awionetkę pluszowych misiów z apelami o wolność słowa. Awionetka pilotowana przez Szwedów wleciała na terytorium Białorusi nielegalnie.
MM, PAP