• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Macie, to płaćcie

Piątek, 3 stycznia 2014 (02:00)

Lasy Państwowe muszą zasilić budżet państwa. Skoro mają pieniądze, to powinny je przekazać – usłyszeli wczoraj leśnicy w resorcie środowiska.

W spotkaniu na temat planowanych zmian w ustawie o Lasach zorganizowanym przez Ministerstwo Środowiska wzięli udział m.in. przedstawiciele Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, instytucji branżowych oraz organizacji związkowych.

Choć spodziewano się merytorycznej dyskusji, to zebranie miało charakter informacyjny. Tylko 15 minut trwało spotkanie ministra Macieja Grabowskiego z leśnikami, dalsze rozmowy toczyły się zaś w obecności wiceministra Janusza Zaleskiego, głównego konserwatora przyrody.

Kontrowersyjny projekt nowelizacji został opublikowany tuż przed Bożym Narodzeniem. Proponowane zmiany w głównej mierze koncentrują się na nałożeniu na Lasy Państwowe obowiązku dokonywania corocznych wpłat do budżetu państwa. W tym i w 2015 roku miałaby być to kwota 800 mln zł, a od roku 2016 – 100 mln złotych.

W ocenie leśników, takie rozwiązanie doprowadzi do destabilizacji finansowej Lasów Państwowych i zachwieje prowadzoną obecnie zrównoważoną gospodarką leśną. Jeśli dojdzie do realizacji czarnego scenariusza, to efektem takich działań może być sprzedaż blisko 8 mln ha ziemi, którą porastają lasy państwowe.

Jeszcze przed spotkaniem w resorcie środowiska Bronisław Sasin, przewodniczący Związku Leśników Polskich w RP, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” negatywnie ocenił projektowane zmiany, określając je mianem zamachu na fundusz leśny i prawa leśników. Jego zdaniem, Lasy Państwowe mogą dzielić się z budżetem swoimi zyskami, ale z pewnością nie w formule ustawowo zatwierdzonej, zryczałtowanej kwoty. – Oczywiste jest, że Lasy Państwowe powinny się podzielić zyskiem. Ale nie możemy dopuścić do ustalania ryczałtu, który może zachwiać finansami Lasów – zastrzegł.

Sasina niepokoi również pośpiech resortu do wprowadzenia zmian i rozpatrywanie projektu na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów bez konsultacji oraz uzasadnienia wielkości ustalonych wpłat. Co więcej, proponowana nowela mówi wyłącznie o „haraczu”, a nie uwzględnia dotychczas konsultowanych zmian w ustawie, które dotykały np. kwestii zmian form zatrudnienia w Lasach Państwowych z powołania na zatrudnienie na umowę.

Podczas spotkania w resorcie środowiska leśnicy otrzymali jedynie potwierdzenie rządowych planów. Usłyszeli, że trzeba zasilić budżet państwa, a pieniądze w Lasach Państwowych są, więc powinny być przekazane do budżetu, relacjonuje Bronisław Sasin. Związkowcy nie ukrywają, że ministerstwo jest zdeterminowane, by wprowadzić przewidziane w projekcie zapisy.

– Organizacje społeczne i związkowe stanęły na stanowisku, że wpłaty do budżetu są możliwe, ale musi się to odbyć w sposób racjonalny – mówi Sasin.

Jak dodaje, w resorcie złożone zostało pisemne stanowisko, że kwestia ta wymaga głębszego zastanowienia, przeprowadzenia konsultacji, a same zmiany nie mogą odbywać się w narzuconym ekspresowym tempie. Także przedstawiciele dyrekcji regionalnych i generalnej Lasów Państwowych wskazywali, że zaproponowany harmonogram i wysokość wpłat może okazać się ciężarem nie do udźwignięcia.

Co innego, gdyby ich wysokość określać np. procentowo od wielkości sprzedaży lub zysku. Jednak i takie rozwiązanie wymaga szczegółowych analiz. Leśnicy zostali poinformowani, że 7 stycznia projekt będzie rozpatrywany na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów. Jak zaznacza Sasin, w zbliżonym czasie ZLP planuje zwołanie prezydium, by wypracować swoje stanowisko w sprawie projektu, które następnie zostanie przekazane stronie rządowej.

Marcin Austyn