Egipscy chrześcijanie świętowali w spokoju
Niedziela, 29 grudnia 2013 (08:47)Egipt przygotowuje się do referendum konstytucyjnego. Mimo że sytuacja jest napięta, to chrześcijanie stosujący kalendarz gregoriański spokojnie mogli obchodzić Boże Narodzenie. W związku z tym istnieje nadzieja, że tak samo będzie w przypadku prawosławnych Koptów, którzy będą świętować 7 stycznia br.
Rzecznik Kościoła katolickiego w Egipcie ks. Rafic Greich przypomniał, że nazajutrz po prawosławnym Bożym Narodzeniu rozpocznie się proces przeciwko byłemu prezydentowi Mohammedowi Mursiemu - podaje Radio Watykańskie.
Jednocześnie zaznaczono, że istnieje niebezpieczeństwo, iż islamiści będą w związku z tym organizować manifestacje i ataki, skierowane także przeciw chrześcijańskim miejscom kultu. W gotowości jest egipska policja, która przygotowuje specjalne środki zabezpieczające te miejsca przed agresją radykałów.
Zaledwie tydzień później, w dniach 14-15 stycznia br. w Egipcie zaplanowane jest referendum konstytucyjne.
- Tu również islamiści mogą próbować wpłynąć na wynik głosowania, siejąc wśród ludności terror – zauważył ks. Greich, który dodał, iż wśród zastraszanych rośnie desperacja.
Kapłan, którego wypowiedź cytuje Radio Watykańskie, wyjaśnił, że po niedawnym krwawym zamachu bombowym na posterunek policji w Mansurze ludzie zdewastowali i splądrowali sklepy należące do członków Bractwa Muzułmańskiego.
Ksiądz Greich jednak nie przecenia przy tym wpisania tej organizacji na listę terrorystów. – Figurowała ona tam do 2005 r., lecz potem bractwo zostało w tajemniczy sposób rehabilitowane przez USA i Europę. (...) Teraz po prostu wraca tam znowu, bo jego działania mają charakter terrorystyczny – stwierdził ks. Rafic Greich.
IK