Amerykanie budzą się z aborcyjnego letargu?
Sobota, 28 grudnia 2013 (18:09)Tylko w 2013 roku aż 87 amerykańskich klinik, w których dokonywano aborcji, zostało zamkniętych. Liczba ta jest rekordowa, co podkreślają obrońcy życia z Operation Rescue.
Organizacja pro-life wyjaśniła, że obecnie na terytorium USA funkcjonują 582 placówki, w których zabijane są poczęte dzieci. Jest ich jednak czterokrotnie mniej niż w 1991 roku. Rekord padł w tym roku, bo aż 12 proc. klinik zaprzestało tego skandalicznego procederu.
Obrońcy życia z Operation Rescue podają, że z 87 klinik w 81 zaprzestano całkowicie aborcji, zaś w sześciu kolejnych zrezygnowano jedynie z chirurgicznego zabijania poczętych dzieci. Tam jednak w dalszym ciągu kobiety mogą zakupić pigułki wczesnoporonne. Jak dodano, dane organizacji prof-life nie obejmują 11 klinik, które tymczasowo zamknięto w bieżącym roku.
Troy Newman, prezes Operation Rescue, wyjaśnił, że zaprezentowane przez jego organizację dane wskazują, iż ruch pro-life zyskuje w Stanach Zjednoczonych.
Obrońcy życia z Operation Rescue wskazują kilka powodów, które wpłynęły na odnotowywany spadek liczby klinik aborcyjnych. Wśród nich wymieniono m.in. wzrost wrażliwości Amerykanów na kwestię obrony życia, co wpływa na zmniejszenie zapotrzebowania na aborcję; zaostrzenie aborcyjnego prawodawstwa w niektórych stanach i jego egzekwowanie, w tym także wzmożone kontrole klinik.
Ponadto działacze pro-life wskazują, że wpływ na zmniejszenie liczby placówek, w których zabijano dzieci poczęte, miały głośne skandale dokumentujące oraz prezentujące nadużycia i zaniedbania, jakich dopuszczali się lekarze. Jedną z głośnych spraw była ta dotycząca Kermita Gosnella, który w szczególnie okrutny sposób mordował dzieci, zwłaszcza w przypadkach tak zwanych późnych aborcji.
Działalność ruchów pro-life wskazująca na tego rodzaju przypadki ukazuje amerykańskiemu społeczeństwu ukrywane realia aborcji.
Przykładem stanu, w którym zamknięto znaczną część klinik, jest Teksas. Tam władze zakazały późnych aborcji i w konsekwencji zamknięto 11 placówek, w których była ona dokonywana.
Z opublikowanych w listopadzie oficjalnych danych wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat odnotowano największy spadek przeprowadzonych aborcji w ciągu ostatniego dwudziestolecia. Liczba ta zmniejszyła się w USA o 3 proc. Jest to najwyższy odnotowany spadek od 1973 roku, kiedy to zalegalizowano zabijanie nienarodzonych dzieci.
Izabela Kozłowska