Pamięć o prześladowanych naszym zadaniem
Piątek, 27 grudnia 2013 (09:29)Papież Franciszek zwraca uwagę świata na zjawisko prześladowań chrześcijan. Ten temat stale powraca od kilku dni, w czasie, gdy na całym świecie Kościół przeżywa Święta Bożego Narodzenia.
Ojciec Święty zwraca na to uwagę w chwili, gdy w Iraku w zamachach bombowych w dzielnicy chrześcijańskiej Dora zginęło w Boże Narodzenie 35 osób, a ponad 50 zostało rannych. Miejsce to, przypomnę, nazywano Watykanem Iraku. W 2003 r. żyło tu 30 tys. rodzin chrześcijańskich, a dziś w wyniku czystek i antychrześcijańskiej wojny religijnej pozostało zaledwie dwa tysiące chrześcijan, a i oni, wykrwawieni, zniszczeni, podeptani są nadal celem bezlitosnych ataków sunnitów i szyitów.
W czasie papieskiego błogosławieństwa Urbi et Orbi Papież oprócz chrześcijan z Iraku wspomina również ofiary wojny w Syrii, akcentując cud modlitwy, jaki powstrzymał militarną interwencję Zachodu w tym regionie. Co nie znaczy, że można o Syrii zapomnieć. Trzy tysiące zamordowanych chrześcijan, kilkuset męczenników, współczesnych Szczepanów, pół miliona chrześcijańskich uchodźców zobowiązuje do stałej, wytrwałej pamięci o wyznawcach Chrystusa.
Modlitwa o pokój jest także potrzebna Afryce. Papież Franciszek wymienił Republikę Środkowoafrykańską, która jest szarpana krwawym konfliktem, jaki wybuchł z wielką gwałtownością w tym roku. Islamscy rebelianci bezkarnie mordują chrześcijan, czym zainteresowały się nawet lewicowe organizacje pozarządowe, jak Amnesty International.
W ostatnich dniach cierpienie dotyka Sudańczyków z Południa. Dziesiątki tysięcy ludzi uciekło ze swoich domów po wybuchu zamieszek w Sudanie Południowym. Na terenie należącym do katedry w stolicy Sudanu Południowego w Dżubie, jak podaje Radio Watykańskie, schroniło się ponad pięć tysięcy osób. Kryzys polityczny narasta, ponieważ toczą się walki między oddziałami wiernymi prezydentowi Salvie Kiirowi a bojówkami byłego wiceprezydenta Rieka Machara. Prezydent niedawno odwołał swój gabinet, co wywołało falę krytyki zdymisjonowanych urzędników. Ofiary bratobójczych walk liczone są w setkach.
Kolejnym krajem, o jakim wspominał Papież, jest oczywiście Nigeria, gdzie od dekad działają islamscy terroryści z Boko Haram. Niemal każda niedziela i święta są czasem krwawego spektaklu, w którym islamscy mordercy dokonują zamachów na bezbronnych chrześcijan.
Demokratyczną Republikę Konga toczy rak wyniszczającego ludobójstwa. W tym najdłuższym konflikcie militarnym zginęło ponad 4 miliony cywilów.
Ojciec Święty nie zapomniał także o Rogu Afryki. Tutaj sytuacja chrześcijan, w tym ludności cywilnej, jest przerażająca, oprócz wojny domowej, która się rozgrywa od początku lat 90., na terenach Somalii grasują islamscy terroryści z Al-Szabaab, a w ostatnim czasie uznawany na Zachodzie rząd prezydenta Hassana Sheikha Mohamuda zabronił chrześcijanom obchodzenia świąt Bożego Narodzenia, co nie jest zaskoczeniem, zważywszy na fakt, że prawo szariatu jest podstawowym ustawodawstwem na terenach objętych administracją republiki. Z Rogiem Afryki nieodzownie związany jest problem imigrantów, którzy ryzykując życie, uciekają z Somalii, Etiopii czy Erytrei w poszukiwaniu lepszego życia na Zachodzie, płacąc często najwyższą cenę. Tragedia u wybrzeży Lampedusy jest czubkiem góry lodowej i hańbą dla sytych państw Unii Europejskiej. Papież nie zapomniał o Ziemi Świętej i jej wojnie, a także o ofiarach tajfunu na Filipinach.
Podczas modlitwy „Anioł Pański” w święto św. Szczepana, pierwszego męczennika, Ojciec Święty ponownie zwrócił uwagę na aktualną sytuację prześladowanych wyznawców Chrystusa. Powiedział do nas tak: „Bądźmy blisko tych braci i sióstr, którzy jak św. Szczepan, są niesprawiedliwie oskarżani i stają się obiektem różnego rodzaju przemocy. Jestem pewny, że niestety są oni dzisiaj liczniejsi niż w czasach pierwotnego Kościoła. Jest ich tak wielu! Ma to miejsce zwłaszcza tam, gdzie jeszcze nie ma zapewnionej wolności wyznania albo nie jest ona w pełni realizowana”. Po tych słowach Papież pochylił się i zaczął się modlić w ciszy, a wraz z nim katolicy na całym świecie. Po chwili wraz z wiernymi odmówił „Zdrowaś Maryjo” w intencji prześladowanych.
Niech ta modlitwa trwa i stanie się standardem w naszych osobistych spotkaniach z Bogiem, w prywatnej, rodzinnej i wspólnotowej modlitwie, najlepiej codziennie.
Dr Tomasz M. Korczyński