Dołącz do wypraw NINIWY Team
Środa, 25 grudnia 2013 (17:59)Z Michałem Kandeferem, rzecznikiem rowerowych wypraw NINIWA Team, rozmawia Marta Milczraska
NINIWA Team ogłosiło zupełnie nowy pomysł na wspólne inicjatywy rowerowe. Na czym będzie on polegał?
– Od przyszłego roku jesteśmy otwarci na współpracę z innymi grupami rowerowymi. Zachęcamy grupy, które chcą podróżować tak jak my, choć może w innych kierunkach, by połączyły się z nami w ogromną sieć pozytywnej akcji. Nie każdy jest zwolennikiem tylu dziennie pokonywanych kilometrów czy zwyczajnie nie może sobie pozwolić na tak długi wyjazd. Nasza nowa inicjatywa otworzy przed rowerzystami wiele wyprawowych możliwości, a co najważniejsze - wszyscy będziemy kręcić w tej samej intencji.
Skąd pomysł, by stworzyć taką inicjatywę?
– Pomysł narodził się dzięki tegorocznej współpracy z grupą Dream Trip, która zorganizowała towarzyszącą nam wyprawę do Fatimy. Kręciliśmy w tym samym stylu wyprawowym, zabierając ze sobą tę samą intencję. Sytuacja ta dała bodziec, że możemy otworzyć się również na inne grupy rowerowe i zwiększyć swoje „modlitewne pole rażenia”.
Jakie są główne zasady organizowania „własnego” wyjazdu?
– Wyprawa musi mieć charakter religijny, choćby ze względu na samą intencję wyprawy. Ustalone zostały także minimalna wielkość grupy oraz minimalny dystans, jaki należy pokonać. By grupa mogła z nami współpracować, musi liczyć nie mniej niż 5 osób, przejechać ponad 1000, wyruszyć bez samochodu zabezpieczającego oraz zadbać, by niedziela stała się dniem wolnym od jazdy. Wszystkie wytyczne można znaleźć na naszej stronie internetowej niniwateam.pl.
Najważniejszym punktem jest jednak religijny charakter wyprawy...
– Głównym celem NINIWA Team jest ewangelizacja. Jeśli dana grupa chce się włączyć w naszą inicjatywę, to nie może przejść obok tego obojętnie. Bardzo ucieszymy się, jeśli w takowych grupach będzie brał udział kapłan i będzie odprawiana codzienna Eucharystia.
Jaki jest główny cel tej inicjatywy?
– Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Z doświadczenia wiemy jednak, że wyprawy organizowane w naszym stylu potrafią bardzo zbliżyć do Boga. Nie tylko samych rowerzystów, ale także wszystkich czytających nasze codzienne relacje. Tym, co robimy, pragniemy również przekazać wiadomość, że aktywność i podróżowanie są wspaniałą alternatywą do biernego spędzania czasu przez młodych.
Uczestniczył Pan w rowerowych wyprawach m.in na Syberię, w najnowszej książce opublikowany został Pana „dziennik”. Jakby Pan zachęcił młodych do uczestniczenia w takich wyprawach?
– Mogę napisać tylko, że wyprawy te to najpiękniejsza rzecz, jaka mnie spotkała! Jeśli młodzi jeżdżą na rowerze oraz szukają wspaniałej przygody, to koniecznie niech sprawdzą się w trasie. Właśnie dlatego również powstał pomysł współpracy z innymi grupami rowerowymi.
Dziękuję za rozmowę.
Marta Milczarska