• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Słodka szopka

Środa, 25 grudnia 2013 (17:50)

Nieodłącznym atrybutem świąt Bożego Narodzenia są szopki. Bywają różne: tradycyjne, symboliczne, mniej lub bardziej nowoczesne, a nawet żywe szopki. Ciekawą szopkę, wykonaną m.in. z piernika, czekolady i marcepanu, można oglądać w kościele pw. Świętego Krzyża w Rzeszowie.

Według legendy, pierwszą szopkę bożonarodzeniową zbudował w XIII wieku św. Franciszek z Asyżu. Szopka powstała w wiosce Greccio koło Rieti. Próbując przybliżyć wiernym misterium Narodzenia Pana Jezusa, ustawił żłób z sianem, przyprowadził też woła i osła. Choć od tego czasu szopki pojawiają się na całym świecie, przybierając najrozmaitsze formy, to zwyczaj ich budowania w kościołach zapanował dopiero pod koniec XV wieku w Neapolu. Obok skromnych, wiernych ewangelicznej tradycji, bywają szopki odważne i pełne fantazji, choć każda ma jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny charakter, który nieodłącznie kojarzy się nam z atmosferą świąt Bożego Narodzenia.

Szopka Bożonarodzeniowa, która zdobi wnętrze kościoła pw. Świętego Krzyża w Rzeszowie wykonana przez rzeszowskich cukierników jest inna od wszystkich pozostałych. Nie tylko pachnie piernikiem i wygląda apetycznie, wyróżnia ją też to, że można ją zjeść. Zarówno szopka, jak i wszystkie figurki, począwszy od Dzieciątka Jezus, Maryi, Józefa, postaci pastuszków i trzech królów, poprzez zwierzątka czy drzewka, jakie można oglądać, zostały wykonane z piernika, czekolady i marcepanu. Nawet śnieg na szopce imituje cukier puder i lukier. Wykonanie szopki, które wiązało się z modelowaniem poszczególnych postaci czy elementów wystroju, wymagało wiele poświęcenia cukierników. Szopka powstawała kilka dni, a do jej podziwiania zachęca nie tylko wygląd, ale także zapach cynamonu.

W związku z tym, że cukiernicy postawili na dobry smak, szopkę będzie można po prostu zjeść. Jak podkreśla proboszcz parafii ks. Władysław Jagustyn, żaden ze słodkich elementów na pewno się nie zmarnuje. – Kiedy szopka nacieszy już oczy wiernych, zwłaszcza tych najmłodszych, będzie ją można element po elemencie rozebrać i rozdać. Dzieci tylko czekają na ten radosny poczęstunek – podkreśla ks. Władysław Jagustyn. W tej sytuacji trudno powiedzieć, czy słodka szopka z kościoła pw. Świętego Krzyża w Rzeszowie przetrwa do 2 lutego.                                                

Mariusz Kamieniecki