• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Błaszczak apeluje o interwencję

Poniedziałek, 23 grudnia 2013 (19:47)

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zwrócił się do marszałek Sejmu Ewy Kopacz o interwencję w sprawie posłów jego klubu, wobec których zarząd PLL LOT skierował akt oskarżenia do sądu i zawiadomienie do ABW.

„Czy zarząd spółki chce zastraszyć parlamentarzystów?″ - pytał Błaszczak. W liście do marszałek Sejmu szef klubu PiS zwraca się „o podjęcie działań mających na celu ochronę praw i godności Sejmu, a także obronę dobrego imienia posłów″. Zgodnie z Regulaminem Sejmu, marszałek „udziela posłom niezbędnej pomocy w ich pracy, w tym czuwa nad wykonaniem wobec posłów przez organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego obowiązków określonych w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora”.

„Posłowie Jackiewicz, Małecki i Kwiatkowski przez dłuższy czas w ramach obowiązków poselskich badali sprawę budzących wątpliwości decyzji w PLL LOT. Korzystając z poselskich uprawnień (...) odwiedzili siedzibę spółki, wnioskując o przedstawienie stosownej dokumentacji” - napisał Błaszczak.

Dodał, że posłowie otrzymali „jedynie niepełne informacje″ i zwrócili się do spółki z pisemnymi pytaniami. „Mimo wskazania precyzyjnej podstawy prawnej, spółka odmówiła parlamentarzystom odpowiedzi na wszystkie pytania (...). Posłowie złożyli więc, na podstawie posiadanej przez siebie wiedzy, wniosek do Najwyżej Izby Kontroli″ - napisał szef klubu PiS.

Zwrócił też uwagę, że trzech posłów PiS złożyło do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezesa Mikosza i wiceprezesa Balcerzaka, zarzucając im „wyrządzenie szkody majątkowej wielkich rozmiarów″. „Złożony akt oskarżenia i zawiadomienie wydaje się więc być swoistą formą obrony przed poważnymi zarzutami” - ocenił Błaszczak.

„Skarb Państwa posiada pakiet 67,97 proc. udziałów spółki PLL LOT. Ponadto spółka w 2013 roku otrzymała w formie pożyczki pomoc publiczną na kwotę 400 mln złotych. Tym samym posłowie, będący ponadto członkami sejmowej Komisji Skarbu Państwa mieli prawo, a nawet obowiązek względem obywateli, domagać się rzetelnej informacji na temat kondycji finansowej spółki i decyzji zapadających w PLL LOT. Powoływanie się zaś na ochronę tajemnicy państwowej w spółce z tak znacznym udziałem Skarbu Państwa względem osób i instytucji, których zadaniem jest kontrola wydatkowania publicznych środków powoduje oczywiste i zrozumiałe wątpliwości″ - zauważa przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości.

IK, PAP