Kaczyński odpowiada na zarzuty Camerona
Poniedziałek, 23 grudnia 2013 (11:45)Prezes PiS Jarosław Kaczyński przesłał list do brytyjskiego premiera, w którym wyraża zdziwienie krytycznymi słowami Davida Camerona o otwarciu rynku pracy dla przybyszów z nowych państw UE, w tym z Polski.
– Prezes Kaczyński w liście wyraża duże zdziwienie i zaskoczenie ostatnimi wypowiedziami Camerona, które atakują Polaków. Wyraża zwłaszcza zdziwienie wypowiedzią, że otwarcie rynku pracy dla krajów Europy Środkowo-Wschodniej to był duży błąd. Prezes PiS pisze także, że dalsza tego typu retoryka na pewno utrudni pracę w ramach grupy w Parlamencie Europejskim – poinformował europoseł Tomasz Poręba.
PiS razem z Partią Konserwatywną, z której wywodzi się Cameron, należą do grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.
Poręba zaznaczył, że Polacy i inni obywatele UE z Europy Środkowo-Wschodniej ciężko i uczciwie pracują w Wielkiej Brytanii.
Pod koniec listopada „karygodnym niedopełnieniem obowiązków” nazwał brytyjski premier David Cameron decyzję z 2004 roku, kiedy to rząd Partii Pracy otworzył bez ograniczeń rynek pracy dla przybyszów z nowych państw UE. Efektem był przyjazd m.in. kilkuset tysięcy Polaków.
Ocenę taką premier wyraził, odpowiadając w Izbie Gmin na pytanie jednego z posłów. – Swobodny przepływ siły roboczej w ramach Unii Europejskiej niewątpliwie ma pewne zalety, ale kontrola powinna być utrzymana w okresie przejściowym. Nasz rząd wydłużył ją wobec Bułgarów i Rumunów do siedmiu lat z pięciu, ale nadal nie mogę wyjść ze zdumienia, dlaczego w 2004 roku rząd Partii Pracy zdecydował o jej zupełnym zniesieniu – mówił Cameron.
– Laburzyści przewidywali, że do pracy w Wielkiej Brytanii przyjedzie 14 tysięcy Polaków, a przyjechało ponad 700 tysięcy. To karygodne niedopełnienie obowiązków przez rząd Partii Pracy – dodał.
Cameron napisał też w „Financial Times”, że rezygnacja z wprowadzenia wobec Polaków i innych „nowych” obywateli UE przejściowych ograniczeń w dostępie do rynku pracy była „ogromnym błędem”.
Z kolei ostatnio w Brukseli Cameron mówił o potrzebie ograniczenia jednej z czterech podstawowych wolności UE – swobody przemieszczania się ludzi, wskazując, że w swym zamyśle nie miała torować drogi do masowej migracji.
MM, PAP