• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Trwają starania o uwolnienie sióstr zakonnych

Poniedziałek, 23 grudnia 2013 (08:50)

Nieustannie prowadzone są starania o uwolnienie dwunastu prawosławnych sióstr zakonnych z miasta Maalula. Od 2 grudnia są one przetrzymywane przez syryjskich rebeliantów.

Nuncjusz apostolski w Damaszku ks. abp Mario Zenari poinformował, iż z porywaczami został nawiązany już kontakt w celu prowadzenia negocjacji, lecz obecnie nie ma żadnych konkretnych informacji na temat uwolnienia porwanych. Portal AsiaNews dodaje, iż uprowadzone zakonnice otrzymały możliwość osobistego skontaktowania się z hierarchią kościelną, co stanowi wyjątek wśród wszystkich porwań duchownych, do których doszło w tym roku w pochłoniętej wojną domową Syrii. Arcybiskup Zenari podkreśla, że mimo iż to zdarzenie daje cień nadziei na uwolnienie zakonnic, to należy być bardzo ostrożnym.

AsiaNews dodaje, że kilka dni po porwaniu telewizja Al-Dżazira wyemitowała nawet krótki film, w którym poinformowano, że siostry zakonne czują się dobrze. W filmie tym złożono obietnicę, że niebawem zostaną one wypuszczone na wolność. Od tego czasu minęło kilkadziesiąt dni, a uprowadzone siostry wciąż są przetrzymywane. Złamanie obietnicy wywołało rozgoryczenie wśród wyznawców Chrystusa mieszkających w Syrii.

11 grudnia br. abp Selwanos Boutros Alnemeh, syryjskoprawosławny arcybiskup Homs i Hamy, zwrócił się do porywaczy z apelem o uwolnienie sióstr. – Jest to poważna zbrodnia islamskich ekstremistów. (...) Skoro porywane są nawet zakonnice, znaczy to, że porywacze chcą udowodnić, iż nie mają litości dla nikogo – powiedział wówczas abp Alnemeh.

Porwane siostry znane były w całej Syrii. Przede wszystkim z ogromnej pracy charytatywnej i posługi na rzecz sierot bez względu na ich wyznanie i pochodzenie etniczne. Dlatego też uprowadzenie ich wywołało niedowierzanie i oburzenie nie tylko w społeczności międzynarodowej, lecz głównie wśród lokalnej ludności. 

IK