• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Polki powalczą o brąz

Niedziela, 22 grudnia 2013 (12:45)

Polskie piłkarki ręczne zmierzą się w Belgradzie z Dunkami w meczu o brązowy medal mistrzostw świata. O ile występ Biało-Czerwonych jest niespodzianką, o tyle udział utytułowanych Skandynawek nie do końca.

Początek meczu o godz. 14.30

Smaczku rywalizacji dodaje fakt, że selekcjoner Biało-Czerwonych Kim Rasmussen jest Duńczykiem, ale – jak zapewniał w przeddzień spotkania– w tym pojedynku „będzie Polakiem”.

– Jutro będę Polakiem. Zrobię wszystko, żeby ten mecz wygrać. Znam oczywiście bardzo dobrze wszystkie zawodniczki naszych następnych rywali. Trzeba będzie znaleźć sposób, żeby je powstrzymać – zapewnił.

Jego asystent Antoni Parecki, charakteryzując ekipę rywalek, podkreślał ich szybkość, kreatywność i zgranie.

– Styl duński polega na mocnej obronie, na fantazyjnym ataku, szybkiej kontrze. Mają bardzo szybkie zawodniczki na środku rozegrania, które ciągle znajdują zaskakujące rozwiązania akcji. Rozumieją się błyskawicznie z kołowymi, ale to nic dziwnego. Reprezentacja oparta jest bowiem na dwóch klubach: Team Tvis Holstebro i FCM Handebold – opisał duńską drużynę asystent trenera głównego reprezentacji.

Dunki są głodne sukcesu, bowiem od 2004 roku, kiedy sięgnęły po srebro w ME, potem tylko co najwyżej ocierały się o podium najważniejszych turniejów. Do tego momentu, od 1993 roku, wywalczyły 11 medali podczas igrzysk olimpijskich (trzy złote), mistrzostw świata i czempionatu Europy (w tym trzy złote).

W MŚ jednak drużyna duńska po raz ostatni na podium stanęła w 1997 roku,  na jego najwyższym stopniu. W półfinale tegorocznego czempionatu Skandynawki, w podobnym stylu jak Polki z Serbią, przegrały z Brazylią.

W finale w belgradzkiej Kombank Arenie o 17.15 spotkają się Brazylijki z Serbkami. Gospodarze turnieju oczekują kolejnego rekordu frekwencji na meczu piłki ręcznej kobiet – piątkowy półfinał ich zespołu z Polkami przyszło obejrzeć 18 236 kibiców.

IK, PAP