Akcenty bożonarodzeniowe niepoprawne politycznie
Sobota, 21 grudnia 2013 (08:27)Turyńskie przedszkola i szkoły rezygnują z akcentów bożonarodzeniowych oraz uroczystości upamiętniających Narodzenie Pana Jezusa. Powód? Władze placówek nie chcą „znieważać” uczuć religijnych muzułman, których populacja wciąż wzrasta.
Włoskie środowiska o charakterze narodowym wyraziły swój sprzeciw wobec takiego działania, które jest dyskryminacją katolików. Robert Carbonero z prawicowej Ligi Północnej podkreślił, że jeśli dyrektorzy podjęli decyzję o wyeliminowaniu uroczystości i akcentów bożonarodzeniowych, to sprawa ta jest bezprecedensowa – podaje portal Life Site News.
Jak podkreślił polityk, Turyn – będący miastem, gdzie integruje się środowisko lewicowe – nie może dyskryminować katolików.
Jednocześnie Carbonero zauważył, że niekontrolowana imigracja sprawia, iż obywatele Włoch i ich dzieci muszą rezygnować z własnej kultury i tradycji. Wskazał, że katolicyzm jest fundamentem włoskiego społeczeństwa i historii. W niektórych północnych regionach Włoch populacja imigrantów stanowi od 9 do 11 proc.
Life Site News wyjaśnia, że imigracja we Włoszech jest powszechnym zjawiskiem społecznym. Dotyczy ona przede wszystkim mieszkańców Afryki Północnej, gdzie islam jest religią dominującą i obejmującą wszystkie dziedziny życia, w tym także kulturę i prawo.
Jak dodano, mimo iż we Włoszech imigracja jest powolniejsza niż w innych krajach Unii Europejskiej, to w tym kraju nieproporcjonalnie duży odsetek urodzeń stanowią dzieci z rodzin imigranckich.
Izabela Kozłowska