Chodorkowski na wolności
Piątek, 20 grudnia 2013 (10:40)Były prezes koncernu naftowego Jukos Michaił Chodorkowski został dzisiaj zwolniony z łagru Siegieży w Karelii, w którym odsiadywał karę 10 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności za domniemane przestępstwa gospodarcze – poinformowała agencja Interfax.
Chodorkowski został zwolniony na mocy dekretu o ułaskawieniu podpisanego przez prezydenta Rosji Władimira Putina. Dekret wszedł w życie w natychmiastowym trybie.
Chodorkowski opuścił łagier o godzinie 9.20 czasu polskiego.
„Kierując się zasadami humanizmu, postanawiam: ułaskawić skazanego Chodorkowskiego Michaiła Borysowicza, urodzonego w 1963 roku w Moskwie, zwalniając go z dalszego odbywania kary w miejscu pozbawienia wolności” – głosi prezydencki dekret.
O prawdopodobnym ułaskawieniu Chodorkowskiego Putin poinformował po maratonowej dorocznej konferencji prasowej. Powiedział wtedy, że Chodorkowski zostanie ułaskawiony „w najbliższym czasie”.
Jednakże prawnik Chodorkowskiego utrzymywał, że jego klient nie prosił o ułaskawienie.
Agencja ITAR-TASS informowała natomiast, że Chodorkowski całkiem niedawno zwrócił się do prezydenta o ułaskawienie.
– Michaił Borysowicz (Chodorkowski) powinien był zgodnie z prawem napisać stosowny wniosek – prośbę – o ułaskawienie; nie robił tego, lecz całkiem niedawno napisał (...), prosząc o ułaskawienie – powiedział Putin po konferencji. – Spędził już w miejscach odosobnienia ponad 10 lat. To poważna kara – powiedział Putin.
Agencja Associated Press pisze, że gest Putina sprawia wrażenie podejmowanych przez niego zabiegów w celu złagodzenia międzynarodowej krytyki jego rządów przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi w Soczi.
Chodorkowski i jego wspólnik Płaton Lebiediew odbywali kary pozbawienia wolności za domniemane przestępstwa gospodarcze, w tym pranie brudnych pieniędzy. Byli sądzeni w dwóch procesach. Pierwotnie byli skazani na 13 lat łagru, jednak w grudniu 2012 roku Prezydium Moskiewskiego Sądu Miejskiego skróciło im kary o dwa lata.
Chodorkowski i Lebiediew konsekwentnie odpierali wszystkie wysunięte wobec nich zarzuty, uważając je za sfabrykowane i politycznie umotywowane.
MM, PAP