Kościół świadkiem wytrwałości w nadziei
Czwartek, 19 grudnia 2013 (12:04)Somalia wciąż pozostaje jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na świecie, również dla pracowników organizacji humanitarnych.
Radio Watykańskie podaje, że z Mogadiszu dotarła wiadomość o zabójstwie sześciu lekarzy. W sierpniu br. organizacja Lekarze bez Granic podjęła decyzję o wycofaniu się z Somalii.
Dlatego też to Kościół katolicki jest jedną z niewielu instytucji o zasięgu międzynarodowym, które pozostały w Somalii i towarzyszą jej mieszkańcom w powolnym odrodzeniu kraju. Ksiądz bp Giorgio Bertin, administrator apostolski w Mogadiszu, w rozmowie z watykańską rozgłośnią podkreślił, że „Somalia powraca do normalnego życia, ale bardzo powoli”.
- W ludziach pojawiła się nadzieja, choć wciąż jeszcze są tam wrogowie nadziei, pokoju i pojednania. Musimy więc być bardziej wytrwali niż siły zła. Ci, którzy opowiadają się za życiem, wzajemnym poszanowaniem i pokojem, muszą być bardziej zdeterminowani niż ich przeciwnicy - powiedział hierarcha. Włoski biskup z Somalii zwrócił przy tym uwagę, że „Papież Franciszek przypomina nam o potrzebie zaangażowania na rzecz ubogich”. - Lecz, aby wyciągnąć ludzi ze skrajnej biedy, musi to być zaangażowanie inteligentne, które powinno się przejawiać również w polityce i gospodarce, a nie jedynie w pomocy humanitarnej – wskazał ks. bp Giorgio Bertin.
IK