W Autosanie wypłacili zaległe pensje
Środa, 18 grudnia 2013 (15:16)Po kilku miesiącach oczekiwania na konta pracowników sanockiego Autosanu zaczynają wpływać zaległe wynagrodzenia. Dzięki wyrównaniu zaległości finansowych z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych rodziny pracowników Autosanu, które dotąd żyły na kredyt, będą mogły godnie spędzić święta.
Po ogłoszeniu decyzji o likwidacji Autosanu były właściciel Grupa Zasada nie zadbał o uregulowanie zaległości wobec blisko pięćsetosobowej załogi. Zrobił to dopiero syndyk, który po ogłoszeniu przez sąd upadłości, w październiku przejął zarząd nad Autosanem i zwrócił się do Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych o wypłatę zaległych pensji.
Pierwsza transza została wypłacona załodze Autosanu na początku grudnia, a dzisiaj druga. Łącznie to ponad 9 milionów złotych.
– Syndyk dotrzymał słowa. Pierwszą transzę za 90 dni otrzymaliśmy tuż przed św. Mikołajem, obecne pieniądze to dwumiesięczne odszkodowanie za skrócony okres wypowiedzenia i trzykrotne pensje – informuje Ewa Latusek, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” w sanockim Autosanie.
Z uregulowania zaległości finansowych zadowolony jest także syndyk zarządzający masą upadłościową Autosanu.
– Zbliżają się święta – szczególny czas, dlatego pieniądze, które de facto należą się załodze, są tym bardziej ważne i potrzebne – ocenia syndyk Ludwik Noworolski.
Tymczasem Autosan mimo upadłości pracuje, zatrudnia na razie w różnej formie 360 pracowników i realizuje wcześniejsze zamówienia w zakresie produkcji autobusów, zamówień dla wojska, produkuje też podzespoły do wagonów kolejowych. Za pracę w październiku (już pod zarządem syndyka) załoga ma otrzymać wynagrodzenia w styczniu przyszłego roku. Początek 2014 r. z pewnością nie będzie łatwy dla Autosanu. Wszystko zależy od ilości zamówień.
W przyszłym tygodniu w sanockim Autosanie m.in. ze względów oszczędnościowych planowany jest postój. Załoga wróci do pracy dopiero po Nowym Roku.
Mariusz Kamieniecki