• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Radosne Święta nie dla wszystkich

Wtorek, 17 grudnia 2013 (09:05)

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. W czasie przygotowań do rodzinnych i pięknych chwil z tej okazji nie powinno zabraknąć w naszych domach refleksji i modlitw w intencji tych, którzy ten czas spędzą „nieco” inaczej niż my.

Warto podjąć zatem apel międzynarodowego dzieła katolickiego, Stowarzyszenia Papieskiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie w jednoczeniu się w solidarności z chrześcijanami z Bliskiego Wschodu.

Od niemal trzech lat w Syrii toczy się krwawa walka o panowanie sunnickiego islamu w kolejnym kraju regionu. Chrześcijanie jako mniejszość nie mają złudzeń. Brutalna wojna nie skończy się prędko. Wielu z nich musiało się ratować ucieczką, wielu straciło wszystko. 120 tys. Syryjczyków zginęło, 11 tys. dzieci zamordowali snajperzy lub bandyci podczas zbiorowych egzekucji lub tortur, jak doniósł PKWP ks. dr Halemba, dyrektor sekcji Azja-Afryka w centrali tego Dzieła. Ks. Halemba, opisując sytuację chrześcijan z Syrii, podkreślił, że „ponad 2 mln Syryjczyków uciekło z kraju, a połowę z tych osób stanowią dzieci”.

W atmosferze strasznych wydarzeń, chrześcijanie w Syrii poczuli, że stali się bezpośrednio celem ataków. Od samego początku wojny. 100 tys. chrześcijan zostało wysiedlonych z Homs, byli atakowani i niszczono ich kościoły, w sumie po kraju tuła się nawet 450 tys. wyznawców Chrystusa. Plan zniszczenia chrześcijaństwa jest wyraźny. W Maalula, Saddad, Dwair, um Sharshusz, Dolinie Chrześcijan, Deir al-Zur, Ras Al Ain i w wielu innych chrześcijańskich miastach, takich jak Bab Tuma, czy Kassa’a i Jaramana.

Śmierć poniosło 3 tys. chrześcijan. Chrześcijanie w Syrii nie mają żadnej ochrony ani oferty obrony ze strony krajów, które mogą być uznane za chrześcijańskie, co zmusza niektórych do emigracji z ojczyzny w poczuciu żalu, bo przecież chrześcijanie byli prawowitymi i pierwotnymi właścicielami tej ziemi.

Chrześcijanie cierpią. Ich członkowie rodzin i przyjaciele byli torturowani albo zabijani. Niektórzy z nich zaginęli bez śladu. Trudno powiedzieć, czy ci, którzy zaginęli, zostaną odnalezieni. Jego Świątobliwość Grzegorz III, z którym rozmawiałem w ubiegłym tygodniu (zob. tutaj: http://naszdziennik.pl/wp/62440,bez-nas-pozostana-tylko-kamienie.html), sporządził listę 215 męczenników, osób, które zginęły za wiarę i wierność Kościołowi katolickiemu. Jakaż to wielka inspiracja dla nas, którzy jako Polacy wiemy, co to znaczy prześladowanie i ucisk za prawdę, ale którzy zapomnieliśmy z czasem o okrutnym okresie represji. Oczywiście represji dziś nie doznajemy i nam ich nie brakuje, ale warto pomyśleć, będąc w tej uprzywilejowanej sytuacji, o tych, którzy nie mają tej wolności.

Grzegorz III Laham podkreślał te analogie Syrii z Polską, bombardowanie stolicy, opresje stalinowskie i hitlerowskie, wojny, niewola, wypędzenia, podział terytorium. Dla patriarchy ważne jest to, że mamy ze sobą relację, także dzięki osobie ukochanego w naszym i w jego kraju błogosławionego, a wkrótce świętego Jana Pawła II, który przebywał w Syrii w maju 2001 r.

Jego Świątobliwość chce też być pośrednikiem pomiędzy naszym darem miłości i solidarności z prześladowanymi, udzielić duchowego i moralnego wsparcia poszkodowanym rodzinom zabitych i zaginionych chrześcijan podczas tegorocznych świąt Bożego Narodzenia.

Popierając tę sugestię, Pomoc Kościołowi w Potrzebie przekaże każdej pogrążonej w żałobie rodzinie świąteczny dar w wysokości niemal 1000 zł. Grzegorz III Laham zwrócił się do wszystkich przyjaciół i dobroczyńców PKWP o wsparcie dla tych rodzin, które straciły wielu członków rodziny i zmagają się z trudnościami finansowymi.

- Pomoc finansowa jest praktycznym i dobrym gestem solidarności. W ten sposób rodziny dowiedzą się, że katolicy na całym świecie myślą i troszczą się o nich podczas świąt Bożego Narodzenia. Módlmy się za te rodziny - powiedział ksiądz Halemba.

Podejmijmy ten apel.

dr Tomasz M. Korczyński