Francuzi bronią rodziny
Poniedziałek, 16 grudnia 2013 (09:31)Demonstracje w obronie tradycyjnej rodziny zorganizowano wczoraj w wielu miastach Francji. W Wersalu pod Paryżem manifestacja zgromadziła według policji 6 tys. uczestników; organizatorzy mówią o 30 tys. manifestantów.
Manifestacje zwołano pod hasłem „La Manif pour tous” (Manifestacja dla wszystkich), nawiązującym do flagowego projektu społecznego prezydenta Francois Hollande'a – ustawy „Małżeństwa dla wszystkich”, o tzw. małżeństwach osób tej samej płci oraz adopcji przez nie dzieci. Weszła ona w życie 18 maja br. po czterech miesiącach zaciętej batalii parlamentarnej i mimo ogromnego sprzeciwu społeczeństwa.
W Wersalu wśród uczestników pochodu widać było wielu deputowanych prawicy. „Atakowanie rodziny = społeczeństwo w niebezpieczeństwie” – głosiło hasło na niesionym przez nich transparencie.
Rzecznik kampanii „La Manif pour tous” tłumaczyła agencji AFP, że „atak na rodzinę jest przeprowadzany systematycznie”. Skrytykowała takie zjawiska jak „rozpowszechnianie ideologii gender w szkole, wypieranie pokrewieństwa biologicznego na rzecz społecznego (za pomocą technik wspomaganego rozrodu), ciąże zastępcze (GPA) czy fiskalne ciosy” zadawane rodzinom i skrócenie urlopu rodzicielskiego.
W Montpellier na południu kraju demonstrację zwołano pod hasłem „Stop rodzinofobii”; wzięło w niej udział kilkaset osób.
AFP przypomina, że przed przyjęciem ustawy o tzw. małżeństwach osób tej samej płci przez parlament w kwietniu na ulice wychodziły w ramach protestu setki tysięcy ludzi.
Także w sobotę ok. 200 samochodów w kolorach „La Manif pour tous”, niebieskim i różowym, oraz kilkudziesięciu rowerzystów przejechało ulicami Bordeaux. Następnie udali się do pobliskiego miasta Begles. To właśnie tam w 2004 roku zawarte zostało przez osoby tej samej płci pierwsze, nielegalne wówczas, tzw. małżeństwo. Zostało ono unieważnione przez sąd.
IK, PAP