• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Transsystem czeka na inwestora

Piątek, 13 grudnia 2013 (10:31)

Transsystem z Woli Dalszej na Podkarpaciu ponownie wystawiony na sprzedaż. Firma produkująca kompletne systemy transportu technologicznego m.in. dla firm motoryzacyjnych z całego świata od sierpnia 2012 r. jest w stanie upadłości likwidacyjnej.

Transsystem to uznany producent kompletnych systemów transportu technologicznego. W firmie powstają m.in. konstrukcje stalowe, systemy linowe i systemy szynowego transportu osób dla branży komunikacyjnej. Odbiorcami wyrobów produkowanych w Woli Dalszej były takie marki, jak: BMW, Porsche, Volkswagen, Airbus czy Goodyear.

Transsystem utracił płynność finansową i popadł w wielomilionowe długi. Przyczyną zapaści finansowej spółki było złe zarządzanie, o czym najlepiej świadczy fakt, że na koniec 2011 r. firma miała 4 mln zł zysku, a po sześciu miesiącach działalności, w 2012 r. ów zysk przerodził się w 16-milionową stratę. Kłopoty spotęgował kryzys w branży motoryzacyjnej oraz zaostrzenie przez banki kryteriów kredytowych.

Obecnie trwa liczenie długów Transsystemu, które przekroczyły już 145 mln złotych. Transsystem ma zaległości m.in. wobec banków, urzędu skarbowego, ZUS, kontrahentów oraz załogi, ale prawomocna lista wierzycieli ma być znana pod koniec lutego. Sąd Rejonowy w Rzeszowie wydał zgodę na prowadzenie działalności gospodarczej, co pozwoliło syndykowi na kontynuację produkcji.

Mimo trudnej sytuacji  firma wciąż prowadzi działalność pod zarządem syndyka, realizuje kilkanaście kontraktów i – co ważne – nie przynosi strat. Transsystem obecnie zatrudnia 360 pracowników, podczas gdy przed ogłoszeniem upadłości było ich 1100. Marek Leszczak, syndyk zarządzający masą upadłościową Transsystemu, oszacował majątek firmy na blisko 50 mln zł i czeka na oferentów.

– Pierwszy przetarg nie został rozstrzygnięty z powodu braku chętnych na zakup Transsystemu. Rozstrzygnięcie kolejnego przetargu wyznaczono na 15 stycznia 2014 r. – informuje Marek Leszczak. Przypomina, że zadaniem syndyka jest zbycie majątku upadłej firmy i zabezpieczenie roszczeń wierzycieli. – Zależy mi na utrzymaniu produkcji i sprzedaży zakładu w ruchu. Tylko w takim wypadku firma nie generuje kosztów, które zaczynają się tworzyć w momencie zatrzymania produkcji – dodaje syndyk.   

                                                           

Mariusz Kamieniecki