• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Spotkanie z Patriarchą Grzegorzem III Laham

Środa, 11 grudnia 2013 (12:03)

Na zaproszenie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie do Polski przybył Patriarcha katolicki Syrii Grzegorz III Laham, aby opowiedzieć polskim katolikom o trudnej sytuacji chrześcijan w Syrii.

Dzisiaj odbyło się z spotkanie z Patriarchą w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski. Okazją do tego wydarzenia był najnowszy raport papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie „Prześladowani i zapomniani. Raport o prześladowaniach chrześcijan w latach 2011-2012”, wskazujący na postępujące zjawisko prześladowań chrześcijan na całym świecie.

Patriarcha Grzegorz jest głową Kościoła grecko-katolickiego, pozostającego w pełnej jedności ze Stolicą Apostolską. Jest także przewodniczącym Zgromadzenia Syryjskich Hierarchów Katolickich w Syrii.

W mediach zachodnich bardzo często podkreśla się, że tzw. Wolna Armia Syrii to ruch wolnościowy i demokratyczny. Grzegorz III Laham powiedział mi dzisiaj, że to nieprawda. W tej chwili na terenie Syrii działa dwa tysiące band i różnych ugrupowań, opozycja (byli zwolennicy Asada), islamiści, salafici, bandyci, łowcy głów, awanturnicy. Niosą chaos i zniszczenie.

 „Syria przeżywa długą i krwawą drogę krzyżową, która rozciąga się wzdłuż wszystkich dróg naszego kraju. W każdej chwili można zginąć od bomby czy pocisku, albo zostać porwanym lub uwięzionym dla okupu bądź zamordowanym”.

Patriarcha podnosi fakt, że wojna, jaka się toczy w jego ojczyźnie, ma zostać wykorzystana do eliminacji chrześcijan w Syrii, ponieważ są oni postrzegani jako  najsłabsi i okazja do wzbogacenia się za sprawą okupu.

„Uprowadzonych zostało wielu naszych księży, rodaków, bliskich i przyjaciół” (nawet z jego rodziny).

– Od 4 września porwanych zostało sześć osób i nie wiemy, gdzie się znajdują – powiedział Grzegorz III. Według niego, 450 tysięcy chrześcijan opuściło Syrię albo zostało zmuszonych do przesiedlenia się w obrębie kraju – wśród nich cała rodzina jego ojca.

Dyrektor Dzieła Pomoc Kościołowi w Potrzebie, ks. dr hab. Waldemar Cisło powiedział, że „św. Paweł, jak mówił Patriarcha Grzegorz III Laham, pokazał nam, jak najlepiej pomagać. Apostoł Narodów powiedział, że więcej jest radości w dawaniu niż w braniu. Z jednej strony ten, kto jest obdarowywany, otrzymuje dar materialny i duchowy, wraz z pomocą materialną dostaje świadectwo tego, że ktoś się o niego troszczy, modli się i myśli o nim, natomiast ten, który daje, ma najlepszy sposób na realizowanie i przekazanie miłości, gdyż praktykuje swoją wiarę w konkretnym czynie, bo jak pamiętamy, wiara bez uczynków jest martwa. Przesłanie Jego Świątobliwości w Polsce, przesłanie, które towarzyszy tej swoistej pielgrzymce, to to, że pomagamy wszystkim ludziom, nie pytamy o wyznanie i religię, najpierw widzimy człowieka potrzebującego”.

Ks. prof. Andrzej Halemba, współpracownik PKWP, odpowiedzialny za sekcję Azja-Afryka w tym katolickim dziele, powiedział mi dzisiaj, że Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przekazało na wsparcie chrześcijan w Syrii w 2012 r. sumę ponad 2,5 mln zł, natomiast w 2013 r. do końca listopada, podwoiło tę liczbę, kierując do nich pomoc w wysokości 5 mln zł.

„W tym miesiącu zadecydowaliśmy, że do końca tego roku będzie zaś 8 mln złotych! Dlaczego? Ponieważ musimy sobie uświadomić, że w tej chwili jest to kwestia przeżycia, i nie chodzi tu o doraźną pomoc, ale chodzi o życie lub śmierć, o wszystko. Ci ludzie stracili wszystko, 2 miliony cywilów nie ma dachu nad głową, musieli uciekać, dwa miliony ludzi opuściło Syrię! Do marca jakoś muszą przeżyć, zima się wtedy kończy i potem będzie łatwiej. Nie zapominajmy o nich. 10 euro miesięcznie pozwala przeżyć jednej osobie”.

Z kolei ks. Rafał Cyfka, pracownik PKWP, stwierdził, że 10 grudnia „podczas spotkania z młodzieżą akademicką we Wrocławiu, Patriarcha Grzegorz III Laham tłumaczył potrzebę obecności chrześcijan na Bliskim Wschodzie, i wypływającą z niej zadanie. Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie są solą, światłem i zakwasem, które sprawia, że muzułmanie i chrześcijanie mogą żyć obok siebie. Jednocześnie zwrócił się z apelem do studentów polskich, aby również tu, w Europie, jako chrześcijanie byli solą, światłem i zakwasem, aby również w Europie żyć w zgodzie z muzułmanami. Bliski Wschód bez chrześcijan będzie czysto muzułmański, co będzie miało swoje odbicie również w Europie. Europa potrzebuje chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Wypowiedź Patriarchy spotkała się z aplauzem słuchających go studentów. Nawet wtedy, gdy zaapelował do nich, aby zakładając rodziny tu, w Europie, otworzyli się na większą ilość potomstwa”.

Dr Tomasz M. Korczyński