Gdy znikną kwoty
Środa, 11 grudnia 2013 (10:44)Zakłady mleczarskie nie boją się zniesienia kwot mlecznych, upatrują nawet w tym szansy na zwiększenie produkcji i eksportu. Gorzej do tego są przygotowani rolnicy, którzy w okresie przejściowym powinni otrzymać pomoc publiczną w większym zakresie, niż to proponuje Komisja Europejska.
Kwoty mleczne będą obowiązywać jeszcze do 31 marca 2015 roku, czyli do zakończenia roku kwotowego 2014/2015. Potem nie będzie już żadnych limitów produkcji i każdy rolnik będzie mógł wyprodukować i dostarczyć na rynek tyle mleka, ile będzie w stanie wyprodukować w swoim gospodarstwie.
Polska ma w tej chwili krajową kwotę mleczną na poziomie 10 mln ton surowca. W ostatnim sezonie (2012/2013) nieznacznie przekroczyliśmy limit produkcji i rolnicy zapłacili niespełna 4 mln euro kary, choć gdyby nie sztuczne ograniczanie produkcji, przekroczenie kwoty mlecznej byłoby znacznie wyższe, a co za tym idzie, o wiele surowsze byłyby też kary. Gdy limity znikną, w naturalny sposób wzrośnie produkcja mleka.
– Nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak duży będzie to wzrost. Będzie na pewno znaczący, ale moim zdaniem nie dojdzie do lawinowego skoku w skali kilku miesięcy. Ten proces będzie stopniowy. Rolnicy bowiem obawiają się, że po zniesieniu kwot spadną ceny mleka i będą woleli przynajmniej pierwszy rok przeczekać i zobaczyć, jak rozwinie się sytuacja – mówi Artur Kostrzewa, doradca rolny.
– Ale myślę, że dość szybko powinniśmy dojść do poziomu produkcji rzędu 12 mln ton mleka rocznie. Czy będzie ona w przyszłości jeszcze większa, to zależy od wielu czynników, głównie sytuacji na rynkach światowych – dodaje.
Ze zniesienia kwot najbardziej zadowolone są zakłady mleczarskie. One bowiem mają dużo niewykorzystanych mocy produkcyjnych, bo mają ograniczone możliwości kupowania surowca. Na ten problem zwracali uwagę m.in. uczestnicy debaty mleczarskiej zorganizowanej przez PAP. Wiceprezes Spółdzielni Mleczarskiej Ryki Grzegorz Kapusta poinformował, że jego zakład ma dwa razy większe moce od tych wykorzystywanych obecnie.
Podobnie jest w wielu innych mleczarniach. Gdyby dostawy mleka wzrosły, można by te rezerwy wykorzystać i zwiększyć produkcję serów, jogurtów, twarogów i innych wyrobów, na które jest popyt zarówno w kraju, jak i za granicą. Magdalena Szabłowska, dyrektor wydziału handlu zagranicznego Spółdzielni Mleczarskiej Mlekovita, zwróciła uwagę na bardzo znamienny paradoks: przetwórcy mleka muszą co roku w październiku ograniczać eksport, bo inaczej nie byliby w stanie zaspokoić popytu krajowego. Gdy znikną kwoty, tego kłopotu nie będzie. Mleczarnie są więc spokojne o swoją przyszłość, gdyż liczą na zdobywanie nowych rynków zagranicznych, zwłaszcza w Azji.
Tak optymistycznie w przyszłość nie patrzą już rolnicy. Oni bowiem boją się spadku cen surowca, które teraz są wysokie: przeciętnie za jeden litr mleka przetwórcy płacą rolnikowi ponad 1,40 zł. Co prawda obecny system hamuje rozwój wielu gospodarstw, ale przyszłość nie jest pewna.
Rolnik Janusz Wnorowski zwraca uwagę na to, że w 2015 roku może się okazać, że polski rynek nie będzie przygotowany do zniesienia kwot, a producenci mleka zostaną pozostawieni sami sobie. Jego zdaniem, ministerstwo rolnictwa powinno przygotować działania osłonowe, które przez jakiś czas pomagałyby rolnikom utrzymać rentowność hodowli bydła mlecznego. Taką opinię podziela prof. Andrzej Kowalski, prezes Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
– Można ze stuprocentowym prawdopodobieństwem powiedzieć, że ten pierwszy okres po zniesieniu kwot będzie okresem wahań, docierania się rynku. Teraz jest czas na przygotowanie takiego bufora. Można jeszcze pomyśleć, do jakich mechanizmów osłonowych możemy przekonywać partnerów w Unii – uważa prof. Andrzej Kowalski.
Jego zdaniem, polscy rolnicy i tak powinni lepiej znieść likwidację kwot mlecznych, gdyż są bardziej elastyczni w dostosowywaniu się do realiów rynkowych niż zachodni farmerzy. Tym niemniej pomoc dla rolników musi być. – Zwłaszcza dla mniejszych producentów, bo oni najszybciej mogą odczuć negatywne skutki zniesienia kwot – nie ma wątpliwości Artur Kostrzewa.
Komisja Europejska zaproponowała pewne działania osłonowe dla rolników pod nazwą pakietu mlecznego, ale zdaniem ekspertów i samych producentów mleka są one niewystarczające. Dlatego apelują do rządu, aby podjął na unijnym forum inicjatywę rozszerzenia pakietu.
Krzysztof Losz