Za oknem zima, a w mieszkaniach chłód
Poniedziałek, 9 grudnia 2013 (14:09)Już siódmy dzień ponad osiemset rodzin z osiedla Za Wiarem w Przemyślu żyje w nieogrzewanych mieszkaniach. To wynik awarii do jakiej doszło w zakładzie produkującym płyty pilśniowe Fibris, który dostarcza także ciepło na potrzeby osiedla.
Przerwy w dostawach ciepła dla mieszkańców osiedla Za Wiarem, 3 grudnia, spowodował wybuch transformatora wysokiego napięcia w zakładzie Fibris. Tym samym producent płyt pilśniowych oraz wytwórca ciepła dostarczanego przez Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Przemyślu do okolicznych mieszkańców przerwał dostawy.
– Dzięki pomocy Rejonu Energetycznego PGE udało się „obejść” zniszczoną główną rozdzielnię elektryczną i przywrócić zasilanie, niemniej uruchomienie kotłowni nie jest możliwe w krótkim czasie – informuje Witold Wołczyk, rzecznik prasowy prezydenta miasta Przemyśla.
Wprawdzie dostawca informuje, że za przerwę odbiorcy otrzymają bonifikaty, to dla pozbawionych ciepła mieszkańców osiedla niewielka to pociecha. Kiedy za oknem śnieg, a w nocy mróz w wyziębionych mieszkaniach temperatura spada do zaledwie kilku stopni powyżej 0. Część mieszkańców znalazła ciepły kąt u krewnych, większość jednak pozostała w swoich mieszkaniach. Ludzie są zmuszeni dogrzewać lokale elektrycznymi i gazowymi grzejnikami, co oznacza dodatkowe i to wcale nie małe koszty, których jak twierdzą nie zniweluje żadna bonifikata.
Władze Przemyśla zapewniły też bezpłatne noclegi dla poszkodowanych mieszkańców w obiekcie Ośrodka Sportu i Rekreacji, ale póki co nikt nie skorzystał z takiej możliwości.
Nie wiadomo jak długo potrwa usuwanie awarii. Z informacji firmy Fibris wynika, że dostawy ciepła powinny zostać przywrócone do 15 grudnia. Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej próbuje pomóc w jak najszybszym usunięciu awarii, ale przywrócenie dostaw energii cieplnej do mieszkań może potrwać jeszcze kilka dni. Miasto rozważa możliwość uruchomienia dostaw ciepła w oparciu o kotłownię kontenerową, czyli przy pomocy tzw. ciepłowni mobilnej, ale to z kolei wiąże się ze sporymi kosztami, które musieliby ponieść lokatorzy ogrzewanych mieszkań.
Mariusz Kamieniecki