Nowe okopy prezes Gaj
Piątek, 6 grudnia 2013 (02:00)Urząd Komunikacji Elektronicznej nie przyznał Fundacji Lux Veritatis statusu strony w rozprawie dotyczącej cofnięcia częstotliwości TVP na MUX-1. Telewizja Trwam znów zostanie pominięta?
Wydawało się, że wyznaczenie przez prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Magdalenę Gaj na 10 grudnia br. rozprawy administracyjnej w kwestii ustąpienia TVP z multipleksu 1 zamknie sprawę. Tymczasem okazuje się, że nie.
Fundacja Lux Veritatis nie została zaproszona na rozprawę w charakterze strony, o co wnioskowała, a tylko w charakterze świadka – dowiedział się „Nasz Dziennik”.
Status strony otrzymała natomiast TVP oraz inni nadawcy, którzy emitują program na MUX-1, czyli spółka Eska TV (nadawca programu o tej samej nazwie), Stavka TV (nadawca TTV), Grupa ATM (nadawca ATM Rozrywka TV) i Lemon Records (nadawca Polo TV).
– Mam nadzieję, że to pomyłka. Wystąpiłam do prezes UKE o zmianę decyzji i przyznanie Fundacji statusu strony. Jeśli nie będziemy stroną na rozprawie w UKE, to należy uznać, że ta cała rozprawa to kolejny pozorowany ruch ze strony prezes Gaj – podkreśla Lidia Kochanowicz-Mańk, dyrektor finansowy Fundacji Lux Veritatis.
TVP od 23 lipca br. zajmuje MUX-1 niezgodnie z ustawą o cyfryzacji wskutek wadliwej decyzji rezerwacyjnej i bezczynności prezes UKE, która powinna ją z urzędu zmienić już w końcu lipca. Na zajęte przez TVP częstotliwości czeka Fundacja Lux Veritatis, nadawca Telewizji Trwam, która otrzymała koncesję, płaci za nią, ale nie może emitować programu.
Maksymalne opóźnianie
– Dzisiaj jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest usiąść do rozmów, które doprowadzą do tego, że TVP opuści częstotliwości MUX-1, a my je przejmiemy – twierdzi Kochanowicz-Mańk. Żeby do tego doszło, Fundacja musi mieć status strony, a nie świadka na rozprawie. – Świadek na rozprawie nie ma wpływu na rozstrzygnięcie, jego rola jest żadna – podkreśla dyrektor finansowy Fundacji.
Umowa TVP z Emitelem przewiduje, że TVP może wcześniej, tj. przed 28 kwietnia 2014 r., opuścić MUX-1, jeśli w to miejsce wejdzie inny podmiot.
– Potrzebna jest tylko ugoda administracyjna stron. To nie generuje dla TVP żadnych kosztów ani strat po stronie Emitela. Potwierdził to prawnik TVP podczas naszego spotkania z prezesem TVP Juliuszem Braunem – mówi Lidia Kochanowicz-Mańk. Według niej, prezes TVP potwierdził także, że jest technicznie możliwe zwolnienie przez TVP części zajmowanych częstotliwości MUX-1, np. tych, na których nadaje TVP2 albo TVP Info. Widzowie wcale by tego nie odczuli, ponieważ programy te są jednocześnie nadawane z MUX-3.
Teoretycznie nie ma zatem przeszkód, aby już 10 grudnia na rozprawie w UKE doszło w tej sprawie do ugody pomiędzy TVP i Fundacją Lux Veritatis, i telewidzowie mieliby Telewizję Trwam już na święta Bożego Narodzenia.
W czym zatem problem? Wszystko wskazuje na to, że po stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej nie ma woli szybkiego rozwiązania sprawy. A jej zagmatwanie grozi maksymalnym opóźnieniem startu Telewizji Trwam.
Płacić i milczeć
Świadczy o tym fakt, że prezes Gaj przyznała status strony podczas rozprawy nie Fundacji, lecz… czterem nadawcom już obecnym na MUX-1. Dlaczego?
„Niektórzy nadawcy, mam na myśli przede wszystkim Fundację Lux Veritatis nadającą Telewizję Trwam, której widzowie domagają się jak najszybszego wejścia kanału na multipleks, chcą przyspieszyć tę zamianę. Pytanie, czy chcą tego wszyscy pozostali nadawcy. Dlatego organizujemy im spotkanie, na którym wyjaśnimy wszystkie sprawy związane z tym procesem oraz ustalimy harmonogram całego postępowania’’ –powiedział rzecznik UKE Jacek Strzałkowski cytowany przez „Rzeczpospolitą”.
Otóż artykuł sugeruje, zresztą bezpodstawnie, że TVP, jeśli chce zejść z MUX-1, to musi opuścić naraz wszystkie cztery miejsca na MUX-1, nie może natomiast zwolnić jednego miejsca dla Telewizji Trwam, która jako jedyny nadawca jest już gotowa do emisji. Jest tam także teza, że zwolnione przez TVP cztery częstotliwości muszą zostać płynnie przejęte przez czterech nowych nadawców wyłonionych w drugim konkursie koncesyjnym. Jeśli niektórzy z nich nie będą gotowi do emisji, Emitel może ponieść straty, które TVP będzie musiała wyrównać. Co więcej, padają sugestie, że zgodę na zejście TVP z MUX-1 muszą wyrazić czterej nadawcy wyłonieni w pierwszym konkursie.
– Prezes UKE powinien stać na straży prawa, a nie interesów komercyjnych podmiotów, które same potrafią pilnować swoich interesów. Może UKE zatroszczyłby się również o interes Fundacji Lux Veritatis, którą przez swoją opieszałość naraził na ogromne straty, doprowadzając do tego, że Fundacja płaci za koncesję, a nie może nadawać programu – komentuje dyrektor Kochanowicz-Mańk.
Spójna strategia
– Sposób postawienia sprawy przez UKE wyraźnie wskazuje, że prezes Gaj chce spowodować, aby wejście Telewizji Trwam na MUX-1 było nadal blokowane, ale tym razem nie przez urzędy państwowe, lecz przez komercyjnych nadawców –ocenia poseł Andrzej Jaworski (PiS), przewodniczący Parlamentarnego Zespolu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski. Jak tłumaczy, łączne traktowanie wszystkich czterech wiązek częstotliwości na MUX-1 prowadzi do tego, że np. koncern Agora mógłby opóźniać start katolickiej Telewizji Trwam na MUX-1. –Wystarczy, że będzie zwlekał z emisją programu Stopklatka TV przez swoją spółkę zależną – wyjaśnia poseł Jaworski.
Strategię Gaj popiera minister administracji i cyfryzacji. Wczoraj sekretarz stanu w MAC Stanisław Huskowski odpowiadał w Sejmie na zapytania posłów Małgorzaty Sadurskiej i Andrzeja Jaworskiego z PiS. – Niestety, poprzedniczka prezes Gaj – Anna Streżyńskia ustaliła sztywny termin przydziału częstotliwości na MUX-1 dla TVP. Jej decyzja ma wady prawne – przyznał Huskowski.
– Jednak na podstawie tej decyzji rezerwacyjnej TVP podpisała umowę z Emitelem. Nowa prezes UKE nie może jej uchylić jednostronną decyzją. Dlatego wyznaczono na 10 grudnia rozprawę administracyjną, na której dojdzie do cofnięcia rezerwacji TVP lub ograniczenia do tego, co wynika z ustawy. Trudno, żeby UKE przyznała częstotliwości, które są zajęte – tłumaczył przedstawiciel MAC. Wspomniał też, że na rozprawie dojdzie do „korekty umowy”. Według naszych rozmówców, prawdopodobnie chodzi o umowę TVP z Emitelem.
Jak wynika z wypowiedzi Huskowskiego, przydział częstotliwości dla Telewizji Trwam nie będzie przedmiotem rozprawy administracyjnej 10 grudnia w UKE.
– Z ustawy nie wynika, aby wszyscy czterej nadawcy musieli wejść na miejsce TVP jednocześnie. Przecież koncesje każdemu z nich wydawano w różnych terminach – zwraca uwagę dyrektor Kochanowicz-Mańk.
Fundacja Lux Veritatis jest gotowa natychmiast rozpocząć emisję programu. Takie stanowisko przedstawiła na spotkaniu u prezesa TVP. Spośród pozostałych nowych nadawców na MUX-1, którzy także uczestniczyli w spotkaniu u Juliusza Brauna, nie wszyscy są gotowi. TV Spectrum, nadawca Focus TV, oraz TVP, nadawca TVP ABC, jeszcze nie mogą ruszyć z emisją, natomiast prezes spółki Stopklatka, której udziałowcem jest Agora, zadeklarował, że może zacząć w ciągu kilku tygodni.
Małgorzata Goss