• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Xaver dotarł do Niemiec

Czwartek, 5 grudnia 2013 (19:30)

Orkan Xaver dotarł do wybrzeży Niemiec. Do wieczora prędkość wiatru może zwiększyć się do 160 kilometrów na godzinę. W Szkocji zginął kierowca ciężarówki przewróconej silnym podmuchem wiatru. Hamburg nastawia się na kilka fal sztormowych.

Orkan Xaver uważany jest za jeden z najsilniejszych sztormów w ostatnich kilkudziesięciu latach. W Szkocji szalejąca wcześniej wichura pozbawiła energii elektrycznej 100 tys. gospodarstw domowych. Władze zawiesiły ruch kolejowy, zamknięto liczne mosty i drogi. Na wybrzeżu Szkocji, Anglii i Walii wzrosło zagrożenie powodziowe.

W południe wichura osiągająca chwilami prędkość 120 kilometrów na godzinę dotarła do wysuniętego najdalej na północ niemieckiego kraju związkowego – Szlezwika-Holsztynu. Zagrożone orkanem są także Dolna Saksonia, Hamburg i Brema. Do wieczora siła wiatru ma się zwiększyć do 160 kilometrów na godzinę. Zdaniem meteorologów, wichura będzie trwała aż półtora dnia, dłużej niż orkan Christian, który wyrządził poważne szkody w październiku.

Na zagrożonych terenach odwołano zajęcia w szkołach. Przestały kursować promy łączące wybrzeże z wyspami na Morzu Północnym. W Hamburgu, Bremie, Lubece i Rostocku zamknięto świąteczne jarmarki. W stan gotowości postawiono służby ratownicze. Na lotnisku w Hamburgu odwołano dotychczas około stu lotów. Zakłócenia wystąpiły też w komunikacji kolejowej. Pociągi kursują wolniej niż zwykle, by móc w porę zahamować w przypadku napotkania nieoczekiwanych przeszkód, np. powalonych drzew na torach.

Władze zaapelowały do mieszkańców o pozostanie w domach, a w szczególności o unikanie wycieczek do parków i lasów.

Federalny Urząd ds. Żeglugi spodziewa się po południu na zachodnim wybrzeżu Szlezwika-Holsztynu pierwszej fali sztormowej wywołanej wichurą. Hamburg musi nastawić się na trzy, a może nawet cztery fale powodziowe. Najwyższy poziom woda osiągnie jutro o godz. 6.00. Lokalne władze obawiają się, że część miasta, w której znajdują się spichlerze oraz port, może znaleźć się pod wodą.

IK, PAP