• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Obietnica zwycięstwa

Czwartek, 5 grudnia 2013 (02:00)

W Fatimie Maryja obiecała nam szczególne dary. Tym, którzy odprawią nabożeństwo pięciu pierwszych sobót miesiąca, zapowiedziała, że w dniu śmierci zabierze ich do Nieba. Mogą oni także liczyć na skuteczną pomoc Maryi w uzyskaniu łaski nawrócenia dla grzeszników. Niepokalane Serce Maryi darowuje nam olbrzymie narzędzie, dzięki któremu możemy skruszyć zło w nas i wokół nas.

Pierwszą obietnicą nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi jest zapewnienie Matki Bożej o skutecznym doprowadzeniu praktykujących to nabożeństwo do Nieba. Odnajdujemy ją w słowach Maryi wypowiedzianych do Łucji w trakcie drugiego objawienia 13 czerwca 1917 r.: „Ty jednak musisz tu, na ziemi, jeszcze dłużej pozostać. Chcę się tobą posłużyć, bym była bardziej znana i miłowana. Bóg chce wprowadzić na świecie cześć mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy przyjmą to nabożeństwo, obiecuję zbawienie”.

Zbawienie to będzie cechowało się osobliwym wyróżnieniem. Otóż dobre, pełne miłości praktykowanie nabożeństwa, tj. wnikanie w tajemnicę Jej Niepokalanego Serca, gwarantuje taki oto przywilej: „Te dusze będą przez Boga kochane, jak kwiaty przeze mnie postawione dla ozdoby Jego tronu”.

Druga obietnica wypowiedziana do Łucji w tym samym objawieniu dotyczy w pierwszej kolejności osoby samej wizjonerki, ale pozwala ona żywić wielką nadzieję, graniczącą z pewnością, że przechodzi ona także na pozostałych czcicieli Niepokalanego Serca Maryi.

Dotyczy ona zagwarantowania stałej duchowej obecności Maryi przy oddanych Jej dzieciach, nieustannej opieki Maryi i gotowości przychodzenia z pomocą swoim dzieciom w każdej godziwej ich potrzebie oraz stałej dyspozycyjności Maryi do bycia Nauczycielką, Doradczynią i Przewodniczką po drogach życia, tak by Jej czciciele osiągnęli szczęście wieczne: „Nigdy cię nie opuszczę. Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która zaprowadzi cię do Nieba”.

Z dotychczas wyszczególnionych aspektów tych obietnic można wyciągnąć pewny wniosek, że Niepokalane Serce Maryi wytycza uczniom Jej Syna, odwołującym się do Jej pomocy, stałą i pewną perspektywę Nieba i do niego prowadzi w sposób pewny i skuteczny.

Nie może więc dziwić to, że bł. Hiacynta przed śmiercią nalegała na Łucję: „Już niedługo pójdę do Nieba. Ty zostaniesz tutaj, aby powiedzieć ludziom, że Bóg pragnie rozpowszechnić na ziemi nabożeństwo Niepokalanego Serca Maryi Panny. Gdy nadejdzie czas, aby to ogłosić, nie kryj się. Powiedz wszystkim, że Bóg obdarza nas łaskami za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi, że powinniśmy Ją o nie prosić, że Serce Jezusa życzy sobie być umiłowane razem z Niepokalanym Sercem Maryi. Niech świat prosi Serce Maryi o pokój, bo Bóg Jej to powierzył”.

Z przytoczonych słów Hiacynty dowiadujemy się dodatkowo, że cześć dla Niepokalanego Serca Maryi była pragnieniem Serca Pana Jezusa i że to Boskie Serce chce być czczone wraz z Niepokalanym Sercem swej Matki.

Jakże wspaniałe potwierdzenie tego znajdujemy w Liturgii Kościoła, w tekście prefacji Mszy Świętej o Najświętszej Maryi Pannie Matce Pojednania: „Ty, wszechmogący, wieczny Boże, dałeś Najświętszej Dziewicy, wolnej od grzechu, serce miłosierne dla grzeszników, którzy odczuwając Jej macierzyńską miłość, uciekają się do Niej i wypraszają Twoje przebaczenie. Podziwiając Jej duchowe piękno, usiłują się powstrzymać od brzydoty grzechu, a rozważając Jej słowa i przykłady, zostają pociągnięci do zachowywania przykazań Twojego Syna”.

Ratunek przed piekłem

Trzecia obietnica Niepokalanego Serca Maryi przekazana w objawieniach fatimskich mówi o nagrodzie dla tych, którzy wynagradzają za wszelkie zniewagi wyrządzone Sercu Matki Chrystusa. Nagroda ta jest szczególna, mianowicie mogą oni liczyć na skuteczną pomoc Maryi w uzyskaniu łaski nawrócenia dla grzeszników.

Mają podejmować ofiary wynagradzające Panu Jezusowi i Jego Matce, wzbudzając przy tym intencję: „O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi”. Pan Jezus i Jego Matka, ustanawiając taką praktykę, nie namawiają do niepotrzebnych i czczych czynności i rzeczy i pozostawiają zapewnienie, że zanoszone prośby zostaną wysłuchane.

Potwierdza to kolejna obietnica wypowiedziana przez Maryję 13 lipca 1917 r., po ukazaniu fatimskim pastuszkom piekła i losu biednych grzeszników: „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do Mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie”.

Z wypowiedzi Maryi wynika jednoznacznie, że nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi nie ma jedynie charakteru ekspiacyjno-wynagradzającego. Ono ma także swoją znamienitą celowość. Jest nią pewny ratunek dla zaniedbanych i ginących dusz. Jest pewnym środkiem do uzyskania Bożego Miłosierdzia. Proklamuje zatem Boże Miłosierdzie dla grzeszników oraz skuteczne wstawiennictwo Niepokalanej. Obiecuje duszom zwycięstwo w duchowej walce.

Nabożeństwo zmienia świat

A więc nabożeństwo to ma swe oddziaływanie społeczne. Może przynosić owoce na forum narodowym, a nawet międzynarodowym. Dzięki jego praktykowaniu możemy wyprosić wyzwolenie z grzechów niszczących całe społeczeństwa i narody. Jest skutecznym sposobem wypraszania pokoju, oddalania wojen, przemiany stosunków międzyludzkich. Jest zatem pokojową drogą odmieniania losów narodów i całego świata. Stąd Papież Pius XII zachęcał Episkopaty poszczególnych narodów, aby jego wzorem oddawały powierzone sobie ludy i świat Niepokalanemu Sercu Maryi.

Na uwagę zasługuje obietnica: „Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje”. Triumf Niepokalanego Serca Maryi jest – pamiętajmy – triumfem prawdziwej postawy wiary, miłości i pełnego zbawienia. Jest to triumf całkowitego posłuszeństwa Bogu, Jego Prawdzie i Miłości, Jego Królestwa.

Na koniec pragnę podjąć tzw. Wielką Obietnicę Niepokalanego Serca Maryi. Została ona przekazana Siostrze Łucji podczas wizji, którą otrzymała 10 grudnia 1925 r. w celi klasztornej domu pod wezwaniem św. Doroty w Pontevedra. Wspomniana obietnica gwarantuje – jeśli ludzie będą wypełniali wskazane warunki – nadzwyczajną, pełną hojności i miłosierdzia interwencję Maryi w godzinie śmierci.

Siostra Łucja zobaczyła i usłyszała podczas widzenia Dzieciątko Jezus, które wskazując na Serce Maryi otoczone cierniową koroną, napominało Łucję: „Miej współczucie z Sercem Twej Najświętszej Matki, okolonym cierniami, które niewdzięczni ludzie wbijają wciąż na nowo, a nie ma nikogo, kto by przez akt zadość- uczynienia te ciernie powyjmował”. Następnie Matka Boża dodała: „Córko moja, spójrz na Serce moje otoczone cierniami, które grzeszni ludzie przez bluźnierstwa i niewdzięczności stale wbijają. Przynajmniej ty staraj się mnie pocieszyć i przekaż wszystkim, że w godzinę śmierci obiecuję przyjść z pomocą, ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia – tym, którzy w pierwsze soboty pięciu po sobie następujących miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię Świętą, odmówią cząstkę Różańca oraz przez 15 minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi będą mi towarzyszyć w intencji zadośćuczynienia”.

Obietnicę tę należy nieustannie, gorliwie i mądrze przekazywać wszystkim ludziom. Również nieochrzczonym. Niech każdy dowie się o tym niezwykle skutecznym sposobie osiągnięcia nie tylko własnej korzyści w postaci osobistego zbawienia, ale także przyczyni się do zbawienia innych. Polska, która oddała się Niepokalanemu Sercu Maryi 8 września 1946 r., nie może odstąpić od Serca Matki Pana i swojej Królowej. Mamy za co wynagradzać.

Grzech jak nigdy w wielkim stopniu rozkrzewił się pośród nas i w nas. Zdaje się, że zamiast wkładać na skroń Maryi koronę czci i chwały, z wielką wytrwałością oplatamy Jej Niepokalane Serce gęstą koroną z cierni. A kto je powyjmuje? Przecież mamy tak wielkie obietnice zwycięstwa, które może przyjść przez praktykowanie, zdawać by się mogło, niepozornego nabożeństwa do Jej Niepokalanego Serca. Jej Serce jest dynamiczne Miłością i Łaską. Jej Serce otwiera nam oczy na Boga, na prawdziwe, wieczne spełnienie się wszystkich tęsknot za niegasnącym szczęściem całej naszej natury oraz całej naszej wspólnoty.

O. Stanisław Przepierski OP