• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Jak zachowają się władze Nigerii?

Środa, 4 grudnia 2013 (18:08)

Chrześcijanie w Nigerii zażądali od władz stanowych Borno (północna Nigeria) zapewnienia im ochrony na okres świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Rząd zobowiązał się do strzeżenia granic z Czadem i Kamerunem.

Istnieje bowiem poważne zagrożenie atakami ze strony islamistów z Boko Haram. Każdego roku w czasie świąt chrześcijańskich masowo giną wyznawcy Chrystusa. Bandyci napadają bezbronnych chrześcijan podczas Mszy św. lub nabożeństw.

Wojska rządowe zostały już rozmieszczone w przygranicznych wioskach i miasteczkach w stanie Borno. Rzecznik lokalnej armii, płk Mohammed Dole powiedział, że wojsko jest zdeterminowane, aby wyeliminować to zagrożenie dla pokoju i stabilizacji kraju. Żołnierze lądowi będą mieli także wsparcie z powietrza.

„Określiliśmy swoje pozycje i jesteśmy dobrze przygotowani, aby wszystkie społeczności na przygranicznych terenach były bezpieczne i wolne od działań Boko Haram. Chodzi nam o to, aby ludzie mogli swobodnie przemieszczać się i świętować Boże Narodzenie w pokoju” – powiedział.

Zastępca gubernatora stanu Borno, Zanna Umar Mustafa powiedział, że wojsko będzie teraz tworzyło stałe bazy w niektórych punktach zapalnych dla poprawy bezpieczeństwa mieszkańców. Z kolei gen. Ibrahim Attahiru potwierdził informację, że „Boko Haram jest w tej chwili zjawiskiem wykraczającym daleko poza północno-wschodnie obszary Nigerii. Oni rozprzestrzenili się na Niger, Kamerun i Czad”.

Stan Borno, jak wszystkie stany północne, jest zamieszkały przez większość muzułmańską, którą zarządzają wyznawcy Allaha. Zarówno gubernator, jak i oficerowie, policjanci, służby wywiadowcze oraz żołnierze są muzułmanami.

Dotychczas nie udało się powstrzymać działań terrorystów i każdego roku zostawiali za sobą zgliszcza, śmierć i spustoszenie. Czy w tym roku znowu otrzymamy krwawe komunikaty z tego najludniejszego państwa Afryki?

Rebelia Boko Haram pochłonęła już tysiące istnień ludzkich. ONZ poinformowała w tym miesiącu, że z północnej Nigerii do sąsiednich państw uciekło już niemal 40 tys. cywilów z powodu przemocy islamskiej.

Boko Haram już dawno swoimi działaniami przekroczyło granice Nigerii. Terroryści prężnie się rozwijają, skłaniając głównie młodych ludzi do swoich morderczych akcji i jako międzynarodówka działają w porozumieniu z islamistami z Czadu, Nigru i Kamerunu.

Dwa tygodnie temu Boko Haram przyznała się do porwania francuskiego kapłana w północnym Kamerunie. Jak podała agencja Fides, pochodzący z Francji 42-letni ks. Georges Vandenbeusch został uprowadzony 13 listopada br., kiedy przebywał w parafii w Nguetchewe, 20 km od granicy z Nigerią.

Według słów wikariusza generalnego diecezji Maroua-Mokolo, bp. Henri Djonyanga, ks. Vandenbeusch prowadził posługę duszpasterską od trzech lat, a jego głównym zaangażowaniem było udzielanie pomocy i wsparcia uchodźcom z Nigerii.

Oprócz porwań, egzekucji i morderstw terroryści zintensyfikowali również porwania chrześcijanek. Zmuszają je siłą do konwersji i małżeństw, niektóre służą jako niewolnice seksualne dla dżihadystów.

Jak donosi Reuters, jedna z kobiet, która uciekła z niewoli islamistów, powiedziała, że była bita, upokarzana, a kiedy odmówiła przejścia na islam, chciano ją zamordować. Wówczas jedna z porwanych dziewczyn „błagała mnie, abym się nie opierała. Ustąpiłam, zanim poderżnęli mi gardło. Potem islamiści założyli na mnie burkę i zmusili do czytania Koranu”.

W okresie Adwentu warto modlić się w intencji prześladowanych chrześcijan, nie tylko z Nigerii.

 


Autor jest socjologiem, pracownikiem naukowym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

 

dr Tomasz M. Korczyński