Zwodowano kadłub pływającego terminalu LNG
Środa, 4 grudnia 2013 (13:48)W południowokoreańskiej stoczni Geoje zwodowano kadłub pierwszego w historii pływającego terminalu do wydobycia gazu i jego skraplania. Jednostka zamówiona przez koncern Shell ma 488 metrów długości.
Planowane ukończenie Prelude, bo tak nazywać się będzie pływający terminal, ma nastąpić w 2017 roku. Po ukończeniu prac nad kadłubem rozpocznie się montaż całego wyposażenia jednostki, w tym zbiorników do przechowywania gazu.
Po ukończeniu budowy Prelude stanie się największą w historii jednostką pływającą zbudowaną przez człowieka. Shell już planuje zamówienie kolejnych tego typu statków.
Instalacja na jednostce będzie mogła wyprodukować rocznie 3,6 mln ton LNG, który następnie będzie przeładowywany na gazowce. Pierwszym zadaniem, przed którym stanie Prelude, będzie eksploatacja złoża gazu około 500 km na zachód od Australii. Ma tam pozostać nawet przez 25 lat.
Choć będzie to największy statek na świecie, to sama instalacja do skraplania gazu i jego przechowywania będzie o wiele mniejsza niż lądowe terminale LNG. Według Shella, zajmie ona zaledwie 25 proc. powierzchni normalnych terminali.
Sam statek ma mieć możliwość działania bez względu na warunki pogodowe – będzie mógł wytrzymać przejście cyklonu 5. kategorii.
Choć Shell oficjalnie nie zdradza kosztu budowy jednostki, to analitycy szacują go na około 8 mld funtów.
Według przedstawicieli koncernu, pomimo ogromnych nakładów finansowych budowa mobilnych terminali LNG opłaci się ze względu na możliwość ich łatwego przesuwania ze złoża na złoże bez konieczności budowy całej infrastruktury potrzebnej do wydobycia i transportu gazu na ląd.
– W perspektywie najbliższych 20-30 lat na całym świecie do użytku wejść może nawet kilkadziesiąt tego typu jednostek, które z czasem zastępować będą tradycyjną infrastrukturę – twierdzi Peter Voser, prezes koncernu.
IK, PAP