Syryjscy męczennicy
Środa, 4 grudnia 2013 (09:16)Ponad tysiąc chrześcijan zostało zabitych od początku konfliktu w Syrii. Niektórzy z nich zginęli, ponieważ nie chcieli się wyrzec Chrystusa i przejść na islam.
Miejscowy Kościół zbiera świadectwa ich męczeństwa i, tak jak ma to miejsce w przypadku trzech chrześcijan zabitych w Maaluli, zamierza rozpocząć ich proces beatyfikacyjny – podaje Radio Watykańskie.
Podczas niedawnej audiencji dla bliskowschodnich katolików obrządku melchickiego kwestię mordowania chrześcijan poruszył Patriarcha Grzegorz III Laham w rozmowie z Papieżem Franciszkiem.
Jak informuje watykańska rozgłośnia, patriarcha ujawnił, że o męczeńskiej śmierci trzech chrześcijan dał świadectwo jeden z mężczyzn, który z ukrycia obserwował egzekucję. Wyznał on, że dżihadyści postawili sprawę jasno: „Jeśli przejdziecie na islam, będziecie żyć”. Chrześcijanie odmówili i zginęli na miejscu. „To są męczennicy za wiarę i powinni być wyniesieni do chwały ołtarzy” – wyjaśnił Grzegorz III Laham.
Jednocześnie patriarcha wskazał, iż za prześladowanie chrześcijan w Syrii nie są odpowiedzialni miejscowi muzułmanie. Ataków dokonuje ok. 2 tys. różnorodnych grup islamskich fundamentalistów, często z zagranicy. Zwalczają oni syryjskie państwo i mniejszości religijne w tym kraju.
Z informacji Radia Watykańskiego wynika, że z co najmniej 24 chrześcijańskich miasteczek fundamentaliści wygnali wszystkich mieszkańców, wielu przy tym mordując. Ponadto niszczone są świątyni oraz instytucje kościelne takie jak: szkoły, sierocińce, szpitale czy przytułki. – W Syrii obecnie nie istnieje żadne bezpieczne miejsce. Wszędzie można zostać zabitym bądź porwanym – zaznaczył melchicki patriarcha.
IK